Skip to main content

Tajlandia: informacje praktyczne

To był mój 6 raz w Tajlandii, ale chyba dopiero teraz mogę powiedzieć, że poznałam ją i zjechałam ją porządnie. Podobnie jak na Sycylii, postawiłyśmy na luz i płynięcie z prądem. Niektóre informacje o przejazdach udało mi się znaleźć, ale w większości były to informacje bardzo ogólne. Wiele informacji okazało się również ani aktualnych/przesadzonych z czym niniejszym się w tym poście rozprawię. Wiedziałyśmy tylko tyle gdzie się mamy danego dnia znaleźć i gdzie śpimy, bo jak co roku z pomocą booking.com porobiłam zawczasu rezerwacje. Nie lubię w 34 stopniowym upale z 10 kg plecakiem latać i szukać spania dopiero na miejscu. Nie, kiedy mam tylko 2 tygodnie zaplanowane na wyjazd. Generalnie trzeba pamiętać w chwilach zwątpienia, że Tajowie bardzo dbają o to, żeby turysta dojechał tam gdzie chce i wyszedł z podróży zadowolony, nawet więc jeśli ni znają słowa po angielsku postarają się, żebyście wsiedli w dobry autobus, na dobrą łódź i generalnie dotarli do celu szczęśliwi.

Trasa wyjazdu 2014

Bangkok – Ayutthaya – Sukhothai – Chiang Mai – Chiang Rai – Bangkok – Ko Samet – Bangkok

Jak dolecieć do Tajlandii?

Do Bangkoku dotarłyśmy via Amsterdam liniami KLM. Promocję utrafiłam jakoś w sierpniu jeszcze. Latanie via AMS czy CDG nie jest jakoś szczególnie komfortowe, powrotne loty z BKK trwają 11:50 lub 12:15, więc umówmy się, łatwo tyle godzin wysiedzieć na pokładzie nie jest łatwo. O wiele wygodniej podróżować przez Wiedeń czy Emiraty. Ale promocji się w zęby nie patrzy tylko się łapie i leci 🙂

Transport w Tajlandii

Lotnisko Suvarnabhumi – Bangkoku

W Bangkoku, jeśli chcecie się dostać z lotniska Suvarnabhumi na Khao San/Rambuttri, jedziemy kolejką Airport Link do stacji Phaya Thai, a następnie schodzimy na sam dół i łapiemy taksówkę. Olewamy zupełnie tych państwa, którzy otworzyli niejako punkt pomocy turystom w łapaniu taksówki. Niby pani wypisuje bilecik, kierowca ma jechać na meter (wg licznika), a jakoś dziwnym trafem po 3 minutach meter się wyłącza, i wtedy pada ta magiczna kwota 250 batów! Zwyczajni oszuści, omijamy szerokim łukiem. Na meter z Phaya Thai na Khao San/ Rambuttri jest równo 85 batów (35 batów macie zawsze na wstępie, coś jak za trzaśnięcie drzwiami). Jedzie się może 15-20 min, zależy od korków. Nie dajcie się!

Bangkok – lotnisko Suvarnabhumi

Na lotnisko możecie pojechać tak jak przyjechaliście: taxi + pociąg, ale wygodniej kupić przy Khao San bilet za 120 batów na minibusa. Nie wierzcie, że jadą 45 min, bo przy korkach w mieście to niewykonalne, ale godzinkę trzeba liczyć. Bilet trzeba kupić dzień wcześniej, żeby mieć pewność, że się będzie miało miejsce.

Bangkok – Ayutthaya

Tę trasę pokonałyśmy pociągiem, jest to ok. 85 km. Z głównego dworca Hua Lamphong (niedaleko Khao San/Rambuttri – taxi ok. 65 batów na meter) miałyśmy do wyboru dwa pociągi: pierwszy o 10:50 za 358 batów i o 11:25 za … 15 batów. Wybór był oczywisty 🙂 Pociąg jedzie ok. 1,5h, jest to zwykły wagon z wiatrakami pod sufitem zamiast klimatyzacji. Po drodze zatrzymaliśmy się na 11 stacjach. Jeśli Wasz nocleg znajduje się na wyspie (bo centrum miasta znajduje się na wyspie), należy z dworca wyjść na wprost, przejść przez ulicę i dojść aż do rzeki. Za 5 batów w jedną stronę przepłyniecie na drugą stronę, na wyspę. Jeśli jednak – jak my – śpicie po stornie dworca kolejowego na piechotkę dojdziecie bez trudu do Waszego spania.

Inne opcje dostania się do Ayutthaya, jakie znalazłam w necie: 

  • Autobusem:
    • z Moh Chit – północny dworzec autobusowy, podróż trwa min. 1,5h, ale najczęściej 2h i więcej, bo autobus zatrzymuje się bardzo często. Bilet kosztuje ok 56 batów (1 klasa, klima)
    • spod Victory Monument – minivan co 20 min, jedzie ok. 1h do 1h 20min i kosztuje 60 batów.
    • z Khano San Rd. minivan ok. 260 batów, można kupić w każdej tutejszej agencji turystycznej.
  • Łodzią – tu nie ma konkretnych rozkładów, rejsy realizowane są dla typowo turystycznych grup, jednodniową wycieczkę można zarezerwować w każdym biurze podróży.

Ayutthaya – Sukhothai 

Tę trasę pokonałyśmy autobusem (połączeń kolejowych nie ma). W Ayutthaya są dwa dworce autobusowe: jeden w mieście (który jest zdaje sie fatamorganą, bo nigdy go nie znalazłyśmy, ale ponoć odjeżdżają z niego autobusy do BKK), i drugi poza wyspą, jakieś 15-20 min. jazdy od dworca kolejowego. W mieście, na wyspie są agencje, gdzie można kupić bilet, ale nie do końca się to opłaca, bo pobierają 100 batów opłaty, a i tak nie wydają biletów tylko voucher, który potem trzeba jeszcze zamienić na bilet. Jeśli więc przyjeżdżacie do Ayutthaya autobusem i dalej będziecie jechać również autobusem, kupcie sobie od razu bilet, zaoszczędzicie na dwa dobre obiady.

My natomiast uparcie szukając dworca na wyspie trafiłyśmy do agencji, zdecydowałyśmy się na autobus 1 klasy VIP o 11:30, który miał jechać 5h za 450 batów (z czego bilet 358 batów). W cenie: napój i bułka na pokładzie, w trakcie jazdy ciepły posiłek w foodcourcie. Ważna uwaga: nie idźcie jak wszyscy do pierwszego stanowiska, tylko stańcie sobie z tyłu, i popatrzcie co dają, bo nad każdym stanowiskiem jest informacja (zdjęcie) co jest serwowane. Wtedy może nie traficie na golonkę. Autobus wraz z przerwą na posiłek i toaletę jedzie 5 h 30 min, jest bardzo wygodny, choć zimno w nim jak w chłodni, także warto się ciepło ubrać. Sukhothai to tak naprawdę 2 miasta: Old Sukhothai i New Sukhothai, które oddziela ok. 13 km. Dworzec autobusowy jest położony ok. 4 km od centrum New Sukhothai. Old Sukhothai to to, co będziecie zwiedzać. Songthaew z dworca do centrum New Sukhothai 50 batów za osobę, tuk tuk za 2 osoby z centrum na dworzec 150 batów.

Opcje z Bangkoku do Sukhothai, jakie znalazłam w necie:

  • Samolotem – połączenia oferują Bangkok Airways (Suvarnabhumi) i Nok Air (Don Mueng). Te pierwsze oferują przeloty na lotnisko Sukhothai dwa razy dziennie, lot trwa ok. 1h, bilety zaczynają się od 2290 batów. Nok Air oferuje przelot na lotnisko Phitsanulok i transfer do Sukhothai, całość trwa ok. 2,5h i kosztuje od 1500 batów.
  • Pociągiem – połączenie ekspresowe (7h) z Bangkoku prowadzi do Phitsanulok a następnie stamtąd należy podjechać ok. 1h do Sukhothai.
  • Autobusem z północnego dworca z Moh Chit, pierwsza klasa z klimą – 356 batów.

Sukhothai – Chiang Mai

Na tej trasie również autobus, tym razem 2 klasy, o 9:30, o wiele wygodniejszy i przede wszystkim bez mrożącej klimatyzacji. Jedzonka i poczęstunku nie ma w cenie, jedzie się 6h + 20 min przerwy za 239 batów. W Chiang Mai dworzec autobusowy zwie się Arcade i ma dwa budynki, może się zdarzyć, że aby kupić bilet trzeba będzie przejść do drugiego budynku. Generalnie songthaew to koszt 50 batów za osobę, ale musi się zebrać komplet – 12/14 osób. Można z panami ostro po negocjować, nas w 6 zabrał za 150 batów. Tuk tuk za 2 osoby z centrum na dworzec 150 batów.

Opcje z Bangkoku do Chiang Mai, jakie znalazłam w necie:

  • Samolotem – wiele lokalnych linii oferuje świetne połączenia: Air Asia, Bangkok Airways, Nok Air i Thai Airways. Najtaniej wychodzą Air Asia i Nok Air (z BKK odlatują z Don Mueang) – bilety kosztują od 1400 batów
  • Autobusem z północnego dworca Mo Chit mamy do wyboru autobus rządowy, który jedzie 12h i kosztuje ok. 200 batów lub Nokhonchai Air, które oferują miejsca w pierwszej klasie z klimą, szerokimi siedzeniami. Przejazd zajmuje 9h, bilet kosztuje 550 batów (w cenie przekąski).
  • Pociągiem – podróż zajmuje 12-15h, połączenia regularnie odchodzą z Hua Lamphong. Dzienne pociągi (08:30-14:00) kosztują od 121 batów w trzeciej klasie do 281 batów w drugiej klasie. Są też przejazdy nocne z kuszetkami, bilety w pierwszej klasie (klima, 2 os. przedziały) kosztują ok 1400 batów, w drugiej klasie (czasem z klimą, bez przedziałów) 900 batów.

Chiang Mai – Chaing Rai 

Najlepsza opcja to autobus Green Bus, którym jedzie się ok. 3,5 h z małym postojem. Droga tu – jak to w górach – jest już kręta, więc wrażliwym radzę rezerwować miejsca z przodu (można to zrobić od razu kupując bilet). Bilet 2 klasy o 9:30 kosztuje 144 baty.
Z dworcami w Chiang rai jest taki psikus, że są dwa New Bus Station jakieś 7 km od centrum (gdzie nie ma po co wysiadać) i Old Bus Station w centrum i tu dopiero wysiadacie. Wasze spanie na 99% będzie w zasięgu Waszych nóg, bo Chiang Rai jest bardzo małe, dlatego spokojnie może darować sobie taksówki, tuk tuk czy songthaew. Chyba, że tak jak my opuszczacie miasto samolotem do Bangkoku, wtedy taxi będzie niezbęde 🙂 kosztuje 150 batów i rzadko chcą jechać „na meter”, z któe wyszłoby na moje oko ok. 120 batów, więc naprawdę niewielka różnica.
Opcje z Bangkoku do Chiang Rai, jakie znalazłam w necie:

  • Samolotem – mamy do wyboru Air Asia, Nok Air i Thai Airways. Ceny biletów zaczynają się od 700 batów.
  • Autobusem – z północnego dworca Mo Chit, przejazd zajmuje ok. 11-12h.

Chiang Rai – Bangkok

Najszybciej pokonać tą trasę samolotem Air Asia, pamiętajcie tylko, że w Bangkoku nie wylądujecie na Suvarnabhumi tylko Don Muang. Połączenie z Chiang Rai o 9:25 w jedną stronę z bagażem do 15 kg kosztowało nas 1630 batów od osoby.

Bangkok – Ko Samet

Na jedną z najbliższych stolicy wysp pojechałyśmy minibusem z wschodniego dworca autobusowego Ekkamai, po lewej stronie patrząc na front dworca stoi sobie budka. Bilet kosztował 200 batów a czas przejazdu wraz z dopakowywaniem pasażerów po drodze wyniósł 3,5 h. Wysiąść należy w Ban Phe (wcześniej minibus stanie w Rayong, w necie można znaleźć wiele info, że jak nie do Ban Phe to można jechać do Rayong, bo to już rzut beretem, podjechać do Ban Phe – otóż nie wiem, z czego ten ktoś ma beret, ale to jeszcze dobre 25 min jazdy), skąd odpływają statki na Ko Samet. Znowu mit internetowy, o tym, że nie warto kupować biletu w obie strony (na i z wyspy): otóż warto! Bo bilet w jedną stronę z Ban Phe do Nadan Pier (gdzie zapewne chcecie wylądować) kosztuje 70 batów, a z powrotem 50 batów, czyli razem 120 batów. Jeśli w Ban Phe kupicie od razu w obie strony zapłacicie 100 batów i jeszcze Wam starczy na kurę na patyku (stay tunned 😉
Łódź, korab czy jak inaczej nazwać tego drewnianego rupiecia płynie 30 min i ostatni raz odpływa z i na Ko Samet o 18:00.

Ko Samet – Bangkok

Z wyspy wracamy zasadniczo tak samo, bilet na łódkę już mamy, potem przy wyjściu z pomostu jest budka z biletami na minibusa do Bangkoku, tym razem pod Victory Monument. Tym razem jechaliśmy 2,5 h, nie wiem czy to kwestia trasy czy raczej niezatrzymywania się. Z Ban Phe można jechać też bezpośrednio na lotnisko Suvarnabhumi (główne). Ważne, jeśli kupiliście sobie bilet na łódkę w obie strony, to nie kupujcie biletu na minibusa czy to na lotnisko czy do Bangkoku na wyspie. Doliczają z automatu bilet na łódkę, który i tak już macie.

Gdzie spać w Tajlandii?

Bangkok 

Rambuttri Village Plaza Blisko zabytków (walking distance), czyste pokoje z łazienkami, WiFi w pokojach, basen na dachu, śniadanie w cenie pokoju, SAT TV. Cena za pokój 2 osobowy za noc ok. 1330-1400 batów.

Ayutthaya

Baan Are Goong Riverside Tuż nad rzeką, zaraz obok przeprawy na wyspę. Czysto, prosto i z klimatem, pokoje na górze ze wspólną łazienką. Doskonała restauracja na dole. Niecałe 2 min. od dworca kolejowego. Cena za pokój 2 osobowy za noc 380 batów.

Sukhothai

Foresto Sukhothai W centrum New Sukhothai w pięknym ogrodzie, cicho, spokojnie, choć za rogiem restauracje, bary. Bardzo sympatyczna obsługa, cennik na tuk tuki i zaznajomieni kierowcy. Duże pokoje w bungalowach z min. 3 łóżkami, piękna łazienka, sejf gratis, SAT TV. Najlepszy nasz nocleg podczas tej wyprawy! Cena za pokój 2 osobowy za noc 800 batów.

Chinag Mai

Grace Bouitique House Nasz najsłabszy nocleg podczas tej trasy. klaustrofobiczne wciąż śmierdzące farbą po remoncie. WiFi super, SAT TV i możliwość korzystania z basenu sąsiedniego hotelu Tapae Loft. Lokalizacja tez niczego sobie, w centrum starego miasta. Nie było tragicznie, ale drugi raz bym tam nie pojechała. Sprawdźcie za to ten Tapae Loft. Cena za pokój 2 osobowy za noc 500 batów.

Chiang Rai

B2 Chiang Rai Abstrahując od tego, że mieścił się nico gdzie indziej niż na mapie bookinga, to jest świetnie położony – spacerkiem od dworca jakieś 15 min, za to z daleka od skupiska hoteli, hosteli i knajp dla turystów. Pokoje rewelacyjne, WiFi, łazieneczka, SAT TV. Cena za pokój 2 osobowy za noc 670 batów.

Ko Samet

Runa Runa Best Guesthouse Na Ko Samet tanio nie jest, ale to normalne, jest to wyspa i nie można porównywać cen spania z hotelami czy hostelami na lądzie. Wybrałyśmy najtańszy i prawdę mówiąc jechałam trochę z dusza na ramieniu, ale w końcu plaża obok, ciepło w nocy można spać 😉 Nie było to jednak konieczne, bo hostel okazał się super: duże, przestronne pokoje, duży taras z wieszakiem na plażowe atrybuty. Ładna łazieneczka, super klima, TV tylko lokalna, ale za to WiFi śmigające. Wszędzie blisko, jakieś 3 min do plaży. Po drodze sklepy, knajpy co chcecie 🙂 Sprzątanie na życzenie, pralnia (50 batów za 1 kg). Cena za pokój 2 osobowy za noc 1340 batów.

Tajlandia – zwiedzanie i wstępy

Ayutthaya

Kompleks świątynny składa się z kilku obiektów, każdy oddzielnie płatny: 50 batów. Najsłynniejszy – Wat Mahathat kryje twarz Buddy w korzeniach. My zwiedziłyśmy łącznie 5 obiektów (4 na wyspie i jeden poza) płacąc razem 250 batów. Można wypożyczyć rower (40 batów za dzień), ale osobiście nie polecam, Ayutthaya nie jest tak mała jak się wydaje, ruch samochodowy jest duży, spokojnie można to zrobić pieszo. Płacąc za bilet, trzeba się go domagać, bowiem w niektórych miejscach (nam się to trafiło w Wat Chaiwatthanaram) bileterki, które nie wydają biletu biorą kasę do kieszeni. Nam, turystom to nie robi niby różnicy, ale pieniądze z biletu idą na odrestaurowywanie świątyń i ruin, warto by przyszłe pokolenia miały co oglądać.

Sukhothai

Kompleks ma powierzchnię 70 km kw. i składa się z 3 części, więc tutaj rower się przydaje, ale też nie bierzcie go w New Sukhothai (13 km od Sukhothai Historical Park, który będziecie zwiedzać), tylko na miejscu przed wejściem do centralnej części kompleksu – 30 batów za dzień. Wstęp do każdej części kosztuje 100 batów i o ile część centralna i północna jest obowiązkowa, o tyle wschodnią możecie sobie zupełnie darować. Poszczególne części można przejeżdżać kilka razy na podstawie jednego biletu.

Chiang Mai

Doi Suthep to świątynia na wzgórzu, na którą najłatwiej dojechać songthaew spod bramy Chang Phuak (za fosą, na zewnątrz murów) za 50 batów w jedną stronę. Droga jest mega kręta, więc jak ktoś wrażliwy niech się przygotuje psychicznie. Wstęp do świątyni 30 batów. Droga na dół może kosztować 50 albo 60 batów, zależy jak traficie.

Ko Samet

Choć nie jest dla mnie do końca jasne dlaczego akurat ta wyspa została objęta Parkiem Narodowym, ale tak się stało i nie ma co z tym dyskutować. Wstęp do parku dla turystów zagranicznych kosztuje jednorazowo 200 batów (ceną dla lokalnych nie będę Was dobijać). Opłata obierana jest dopiero przy budce strażniczej w głębi wyspy. I na moje oko, gdybyśmy tam nie zaszły z plecakami szukając hostelu, to pewnie nigdy byśmy tego nie zapłaciły. Ani razu potem bileciku nie sprawdzali, chociaż nosiłyśmy dzielnie ze sobą. Nie wiem, może dlatego, że na wyspie było mało Europejczyków umieli ich spamiętać? A propos jeszcze opłat to zaraz po przypłynięciu pobierają 10 batów, ale zabijcie mnie – nie wiem za co 🙂

Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi lub komentarze? Podyskutuj, polub, podziel się. Dziękuję!

3 myśli na temat “Tajlandia: informacje praktyczne

  1. Od jakiegoś czasu regularnie czytam Pani bloga. Dzisiejszy post wyjątkowo mnie zainteresował, w przyszłości chciałabym zrealizować podobną trasę. Byłabym bardzo wdzięczna za kilka słów więcej na temat Koh Samet, szczególnie jeśli chodzi o plaże na wyspie 😉 Pozdrawiam, Joanna.

    1. Witam, o Ko Samet będzie na końcu, ale już teraz, na szybko mogę polecić tę wyspę jako bliską Bangkokowi alternatywę dla Pattayi, odpoczywałam przy Saikaew Beach, całkiem długa, szeroka plaża z piaskiem jaką mąka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *