Skip to main content

Londyn na weekend: darmowe atrakcje

Moja pierwsza przygoda z Londynem miała miejsce tak dawno, że o cenach miałam zupełnie mgliste wspomnienie. Wiecie, 15-latka na obozie językowym myślała o wszystkim, tylko akurat nie o wydatkach i zwiedzaniu. Kiedy mówiłam, że wybieram się w tym roku na weekend, pierwsza reakcja zwykle była taka O super! Ale tam drogo, co? Zgadza się, Londyn tani nie jest, jednak są sposoby, żeby nie zbankrutować, szczególnie jeśli chodzi o zwiedzanie. W mieście jest mnóstwo darmowych atrakcji dla fanów widoków, muzeów czy … Harry’ego Pottera! Gotowi na darmowe zwiedzanie Londynu?

 Zaczniemy od mojej ulubionej perspektywy na poznawanie miasta, czyli od punktów widokowych. Dzięki temu od razu łatwiej mi się w nowym miejscu zorientować i złapać orientację w terenie, a dodatkowo widoki są zwykle bardzo wdzięcznym tematem do fotografowania.

Darmowe punkty widokowe:

Sky Garden

To jeden z niewielu darmowych tego typu punktów widokowych w mieście. Jedyne, co trzeba zrobić, to zapisać się na ich stronie i liczyć, że data i godzina, jakie nas interesują, będą dostępne. Zapisów należy dokonywać z dużym wyprzedzeniem, szczególnie na weekend, kiedy Sky Garden czynny jest do 21:00 – idealnie na nocną panoramę. Ja próbowałam z ponad 2 tygodniowym wyprzedzeniem i niestety nie było już dostępnych terminów. Jednak ciężko się dziwić, skoro można ze Sky Garden podziwiać taki widok!

One New Change

One New Change to centrum handlowe nieopodal stacji metra St. Paul’s, które oferuje genialną panoramę Londynu z kopułą Katedry Św. Pawła na pierwszym planie. Wejście na taras widokowy jest bezpłatne, wystarczy wjechać windą na 6 piętro, by cieszyć się pięknymi widokami. Można tu również przysiąść na drinka lub coś przekąsić. Są też ławeczki, na których można posiedzieć i złapać trochę słońca. Taras czynny jest siedem dni w tygodniu od 6 rano do północy.

Harry Potter i Peron 9 i 3/4 na King’s Cross

Będę z Wami szczera i przyznam się, że czasy, kiedy byłam absolutnie zafiksowana na Harrym Potterze, oczywiście dawno minęły, jednak nadal chętnie wracam do filmów, które powstały na podstawie książek a ostatnio wypuszczona 8. część opowieści o przygodach młodego czarodzieja jest na liście moich zakupów. Nie mogłam więc sobie odmówić zdjęcia na słynnym Peronie 9 i 3/4, który znajduje się – zgodnie z książkowym oryginałem – na dworcu kolejowym King’s Cross. Peron znajduje się w nowoczesnej części dworca, zapewne poznacie to miejsce po dość długiej kolejce oczekujących do zdjęcia z kawałkiem wózka w ścianie. Do zdjęcia dostaniecie również różdżkę oraz szalik jednego z domów Hogwartu, książkowej szkoły magii i czarodziejstwa, a osoba z obsługi nawet podrzuci Wam stylowo szalik do zdjęcia. Zdjęcie możecie zrobić sami własnym aparatem, a magiczne akcesoria dostaniecie od obsługi zupełnie za darmo. Można również zakupić profesjonalne zdjęcie w cenie 9,5£ (!) w sklepie tuż obok poświęconemu w całości magii i Harry’emu.

Portobello Road Market

Gdy nogi poniosą Was w stronę słynnej dzielnicy Nothing Hill i rozczarowani nie spotkacie Hugh Granta ani Julii Roberts, na otarcie łez zostanie Wam bardzo sympatyczny targ uliczny na Portobello Road pośród kolorowych kamienic. Można tu dostać właściwie wszystko, od antyków przez ubrania, rękodzieło po owoce czy warzywa. Targ czynny jest przez cały tydzień, jednak to piątek i sobota są tu najważniejszymi dniami handlowymi. Przy okazji zakupów można przekąsić coś smacznego od ulicznych sprzedawców lub przysiąść w jednej z wielu kawiarni.

Darmowe spacery z Alternative London

Jednym z genialnych sposób na poznanie miasta w krótkim czasie są tzw. Free Walking Tours, obecne bardzo popularne w całej Europie, czyli spacery po mieście z przewodnikiem. Sam spacer jest darmowy, jednak opiera się na zasadzie napiwków, czyli jeśli Wam się podobało – należy zostawić w czapeczce odpowiednią kwotę.
Korzystałam z takich okazji w wielu miastach, w Londynie dodatkowo znalazłam spacer, który skupiał się na street arcie, którym aktualnie się interesuje. Jednak w ofercie Alternative London znajdziecie również trasy bardziej tradycyjne, również w innych językach, choć polski nie jest dostępny. Zwiedzanie trwa zwykle ok. 1,5-2 godziny w zależności od pogody i wielkości grupy. Warto zapisać się na zwiedzanie z wyprzedzeniem, jeśli jednak przyjdziecie na miejsce zbiórki bez rezerwacji, z pewnością nikt Wam nie odmówi udziału.

Nocna panorama miasta

Spacer wzdłuż Tamizy to zawsze dobry pomysł, szczególnie jeśli macie do dyspozycji ładny wieczór. Między London Bridge a Tower Bridge znajduje się bardzo fajny bulwar The Queens Walk, z którego rozpościera się bardzo ładna panorama miasta. Bulwar The Queens Walk nad Tamizą czasem się urywa, dlatego w pewnym momencie i tak trzeba od rzeki odejść. Ja wskoczyłam w metro na stacji London Bridge i podjechałam do stacji Waterloo, skąd już tylko kilka kroków dzieliło mnie od South Bank i słynnej karuzeli London Eye, a także bardzo eleganckiej panoramy na Big Ben’a i Westminster Abbey. To tylko przykłady miejsc, które możecie zwiedzić zupełnie za darmo. Londyn jest super podświetlony i jeśli tylko warunki pogodowe pozwalają, można po nim spacerować godzinami!

Darmowe muzea w Londynie

To fantastyczne, że tak wiele muzeów i galerii sztuki dostępnych jest w Londynie zupełnie za darmo! Czasami tylko niektóre wystawy są dodatkowo płatne, jednak stałe ekspozycje są dostępne bez żadnych opłat. Jeśli jednak chcecie odwiedzić konkretne muzeum, warto zaplanować sobie na wizytę odpowiednio dużo czasu, uwzględniając również czas oczekiwania w kolejce. Ja natomiast wybrałam się zupełnie spontanicznie, tuż przed wylotem do Polski do Muzeum Historii Naturalnej, w dodatku była to niedziela i tuż po wyjściu z metra stanęłam w kolejce, którą pracownicy oceniali na ok. 45 min! A przecież jeszcze przynajmniej 1,5 godziny trzeba poświęcić na obejrzenie tego, co w środku! Odpuściłam z braku czasu, ale następnym razem przygotuje się lepiej i nastawię wyłącznie na muzea. Do najważniejszych darmowych muzeów należą: wspomniane już Muzeum Historii Naturalnej oraz Tate Modern, a także British Museum, Muzeum Londynu, Galeria Narodowa i wiele, wiele innych! Więcej informacji: http://www.timeout.com/london/museums/free-museums-in-london

Mapa darmowych atrakcji Londynu

Sami widzicie, że zwiedzanie Londynu nie musi doprowadzić do bankructwa, nie trzeba również specjalnie się przy tym nagłowić. A gdyby było Wam mało zajrzyjcie na stronę Visit London – 101 darmowych atrakcji po więcej pomysłów. Przed wyjazdem koniecznie sprawdźcie Londyn na weekend – informacje praktyczne, by dobrze przygotować się do wyjazdu.

Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi lub pytania? Podyskutuj, zostaw komentarz lub podziel się. Dziękuję!

28 myśli na temat “Londyn na weekend: darmowe atrakcje

  1. Świetna sprawa z tymi spacerami. My korzystaliśmy z oferty m.in. CoolWalks i byliśmy bardzo zadowoleni. Pokazali nam zupełnie inny Londyn, odkryli Tamizę i zachęcili do samodzielnego już eksplorowania mniej popularnych wśród turystów części miasta.

  2. Ciekawy post. Z kilku opisanych atrakcji skorzystałam będąc latem w Londynie. Kilka mnie ominęło. Do darmowych atrakcji dorzuciłabym jeszcze zmianę warty czy wizytę w Camden Town o czym opisałam na swoim blogu. Pozdrawiam

  3. Byłam w Londynie jako mała dziewczyna i mimo, że wtedy sporo zwiedzałam, planuję najbliższej wiosny wybrać się na weekend, żeby zobaczyć jak miasto się zmieniło. Skorzystam z tej listy, dzięki! 🙂

    1. EJ! Cho razem! Ja NIGDY nie byłam a chętnie bym się wybrała tak na 5 dni – ja niestety nie odpuszczę żadnego muzeum 😀 szczególnie British Museum czy Tate – a może co dwa blogery to nie jeden! i siła zorganizowania i zebrania się będzie większa 😀 ja bym jakoś z końcem zimy/początkiem wiosny jechała właśnie 🙂

    1. Bilety wstępu do Londyńskich atrakcji jak London Eye czy The Shard potrafią przyprawić o zawrót głowy! 20 czy 30 funtów to niekiedy dla innych cały dzienny budżet 🙂

  4. No cóż, widzę, że mnie sporo ominęło. Z mojego pierwszego razu, mimo że zrobiłam nogami jakieś dzikie kilometry z tej listy mam tylko spacer wzdłuż rzeki. A te najciekawsze, z mojego obecnego punktu widzenia, zostały pominięte. Teraz będę śnić (też chcę zdjęcie na peronie!!!!)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *