Skip to main content

Grecja: Zakynthos – informacje praktyczne

Nawet największemu amatorowi greckich wysp zapewne mogłoby nie wystarczyć życia, by zobaczyć je wszystkie. Mimo iż plan z pozoru wygląda na skazany na porażkę, jako wielka fanka wszystkiego, co grecki, nadal próbuję. Odwiedziłam dotychczas Kretę, Korfu – nawet dwukrotnie, Rodos, Symi, ale to Zakynthos od zawsze mi się marzył z uwagi na absolutnie przepiękne krajobrazy. Przy okazji odwiedziłam sąsiednią Kefalonię, co daje bilans 6 odwiedzonych wysp… z 2500! Będę jednak próbować dalej i Was też do tego zachęcam. Poniżej znajdziecie wiele praktycznych informacji o Zante, jak również mówi się na Zakynthos, które pomogą Wam zaplanować najprawdziwsze, greckie wakacje.
Czytaj więcej

Kefalonia – grecki cud natury!

Plan wyjazdu na Zakintos zakładał plażing i smażing z wypadem nad słynną Zatokę Wraku, czyli leniwe, greckie wakacje. Oczywiście jak to w moim przypadku smażing znudził mi się po niecałych dwóch dniach i zapragnęłam ruszyć się z miejsca, czyli pozwiedzać. O Kefalonii widziałam przed wyjazdem tyle, że istnieje taka wyspa, jednak gdy zobaczyłam zaledwie kilka zdjęć naturalnych atrakcji wyspy, wiedziałam jedno: muszę tam jechać!
Czytaj więcej

Grecja: Rodos – wyspa boga słońca

Do dotychczasowych zdobyczy w Grecji dołączyła właśnie wyspa Rodos! Podobnie jak poprzednicy – Kreta i Korfu – wyspa zrobiła na mnie duże wrażenie, szczególnie pod kątem przepięknych widoków oraz cudownych miast, takich jak Rodos czy Lindos. Wyspa Rodos to czwarta co do wielkości wyspa archipelagu Dodekanezu, która – jak przystało na nazywaną Wyspą słońca – może pochwalić się ponad 300 słonecznymi dniami w roku! Bliskie sąsiedztwo Turcji (zaledwie 20 km) oraz silne wpływy tureckie (ponad 400 lat okupacji!) i włoskie sprawiają, że jest to najbardziej zróżnicowana grecka wyspa pod względem krajobrazu, kultury oraz kuchni. W jednej knajpce można zarówno zjeść suflaki, kebab czy makarony z owocami morza. I wszystko jest absolutnie przepyszne!
Czytaj więcej

Grecja: Korfu – powrót po latach

Wizyta na Korfu to był niejako powrót do przeszłości. Pierwszy raz pojechałam tam 10 lat temu i to właśnie na Korfu zdecydowałam o swojej przyszłości, którą chciałam związać z podróżami. Co prawda wtedy szczytem marzeń była posada rezydenta, który, jak sądziłam, przez 6 m-cy w roku siedzi na wyspie, zajada przysmaki i generalnie świetnie się bawi. Na szczęście dla mnie podróże wskazały mi nieco inną drogę. Tak, czy owak z wyspą wiąże się wiele miłych wspomnień, pierwsza wakacyjna miłość i takie tam pierdoły. Jednak ciężko powiedzieć, żebym poznała tę wyspę, bowiem pierwsza wizyta to była jedna, wielka 2 tygodniowa dyskoteka, dlatego tym chętniej podjęłam się prowadzenia kolejnego study touru właśnie tam.