Skip to main content

[PORADNIK] Jak nie spóźnić się na samolot?

Współczesne latanie bardziej przypomina podniebne autobusy, jest łatwe, proste, przyjemne i tanie jak barszcz. Latamy więc coraz więcej i czasami zapominamy sprawdzić podstawowe sprawy. Ostatni lot kilka dni temu był dla mnie solidną lekcją pokory, przypomniał mi, że latanie – choć obecnie tak łatwe – to jednak pewien proces, do którego należny podejść odpowiedzialnie. A co jeśli już jesteśmy spóźnieni lub mamy duże szanse być po czasie? Sprawdźcie jak sobie z tym można poradzić.

[PORADNIK] Jak przetrwać długi lot?

Za każdym razem kiedy kupuję bilet na dalekiej trasie po pierwszej ekscytacji przychodzi ta myśl… ZNOWU trzeba się przemęczyć tyle godzin. Kiedy latam do Bangkoku najgorsze są połączenia przez Amsterdam lub Paryż – na powrocie to 12h w jednej maszynie bez przerwy. Jak się ma 1,82 m i niestety brak funduszy na klasę biznes/first nie jest to wizja szczególnie radosna. Tegoroczny powrót z Bangkoku był moim 13 długodystansowym lotem, a lot do Bangkoku o tyle trudny, że wylatywałam z kraju z potężnym przeziębieniem. Pomyślałam więc, że napiszę kilka słów jak taki długi lot przetrwać i jak go sobie ułatwić.

O tym, jak to jest po raz 100 oderwać się od ziemi

Tak, wiem, pewnie jestem szurnięta, jednak latanie zawsze, niezależnie od temperatury moich uczuć do tego środka transportu, sprawiało, że czułam się, jakbym odrywała się nie tylko od ziemi, ale i od świata. Każdego roku latam sporo, rekord pobiłam chyba w 2010 roku kiedy podczas jednej wyprawy do Azji odbyłam 11 lotów, i dlatego jakieś 2 miesiące temu zaczęłam się zastanawiać ile to już razy mam za sobą. Okazało się, że lot na Sycylię (WAW – TPS) – Warszawa będzie moim 100 lotem!