Skip to main content

Sztokholm na weekend – jak zwiedzić miasto w 48h?

Sztokholm w 48 h, czyli jak zwiedzić szwedzką stolicę i nie zbankrutować (tak doszczętnie). Skandynawia to moje niegasnące marzenie, realizowane bardzo na raty z uwagi głownie na koszty, nawet nie samej podróży, co życia na miejscu. Kolejnym etapem w podbijaniu tego regionu został Sztokholm, stolica Szwecji, jej największe miasto zwane również Wenecją Północy, ze względu na położenie na łącznie 14 wyspach połączonych 53 mostami. Nazwa Stockholm pochodzi od słów stock – kłoda oraz holm – wyspa. Wiedzieliście, że w Sztokholmie urodziła się Greta Garbo?

Czytaj więcej

Promem do Danii || Kopenhaga – na spotkanie z Syrenką

„Mostem do Danii – na spotkanie z Syrenką” – tak brzmiało motto naszego wyjazdu, a przynajmniej to nadane przez Unity Line. Wg mnie akurat Syrenka nie była największą atrakcją. Start – wiadomo, ze Szczecina, więc dzień wcześniej udaliśmy się pociągiem to tego jakże uroczego miasta. Pociągiem TLK co już było mniej urocze, bo po prawie 8 godzinach jazdy jedyne na co miałam ochotę to się zabić. Spaliśmy w Ibisie Centrum, co stanowiło fajną bazę wypadową do zwiedzania. Zbadaliśmy skąd wyruszamy następnego dnia, tzn. gdzie się musimy pojawić, i okazało się, że Radisson jest zupełnie blisko.
Większe zwiedzanie Szczecina planowaliśmy zrobić po powrocie, w niedzielę także leniwie snuliśmy się uliczkami Starego Miasta. Z Zamku rozpościerał się piękny widok na port, statki oraz Trasę Zamkową. Jeszcze chwilę spacerując docieramy do „wysepki” miedzy dwoma głównymi ulicami, gdzie zasiadamy na piwie. Czytaj więcej