Skip to main content

Indie: Kerala – trekking w Munnar pośród plantacji herbaty

Kiedy w 2011 roku schodziliśmy ubłoceni po pachy z jakiejś góry w Malezji, pośród Wzgórz Cameron obiecałam sobie, że nigdy więcej nie idę na trekking. To nie dla mnie! Kto to w ogóle wymyślił, żeby w tropikach wspinać się po górach? O mały włos nie wyzionęłam po drodze ducha. O nie, nigdy w życiu! Jak to się więc stało, że w Indiach, konkretniej w cudownej Kerali, siedzę na szczycie góry zwanej Phantom’s Head, jakieś 1900 metrów nad poziomem morza i ponad 400 metrów nad obozem, gdzie poprzedniej nocy spaliśmy w namiotach, i jestem najszczęśliwsza pod słońcem? A to dlatego, że… nigdy nie mów nigdy!

Czytaj więcej

Indie: Kerala – 10 moich ulubionych zdjęć z Koczin

Przygodę z Indiami zaczęłam od Koczin, drugiego największego miasta stanu Kerala, które leży zarówno na stałym lądzie jak i na licznych wyspach i półwyspach. Trochę celowo starałam się nie podglądać go w internecie przed wyjazdem, by dać się zaskoczyć. Dziś wszystko można zobaczyć w sieci, na upartego nie trzeba nawet wychodzić z domu. Element zaskoczenia dostarcza więc swego rodzaju dreszczyku emocji, kiedy poznajemy dane miejsce na żywo, nie mając o nim żadnych wyobrażeń. Najważniejsze zabytki znajdują się w Forcie Kochi oraz dzielnicy Mattancherry, to co jednak dla mnie stanowi o Kochin, a może i całej Kerali, to zwyczajne ulice i ludzie. Zobaczcie z resztą sami. Czytaj więcej

Indie: wszystkie powody, dla których pokochasz kuchnię Kerali

Biorąc pod uwagę mój ambiwalentny stosunek do curry obawiałam się nieco, że w Indiach będę chodzić głodna. Curry nigdy jakoś mnie specjalnie nie porwało, głownie dlatego, że większość smakuje dla mnie tak samo, a w dodatku przynajmniej połowa wypala mi twarz. Ale przecież Indie to nie tylko curry, liczyłam więc na doznania smakowe innych dań. Skoro czytacie tego posta, to już pewnie wiecie, że z głodu w Indiach nie umarłam. Co więcej, było pysznie! Kuchnia Kerali różni się od pozostałych indyjskich stanów choćby obecnością wołowiny w menu, ale nie tylko. Zabieram Was w małą, kulinarną przygodę po Krainie kokosa, jak tłumaczy się nazwę Kerali.  Czytaj więcej

Norwegia: Tromsø – zobaczyć wieloryba, który umrze

Obserwowanie dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku, bez wyrządzania im krzywdy swoją obecnością, wymaga cierpliwości, która nie zawsze zostaje nagrodzona. Ot, tak to już jest – zwierzę na wolności robi, co chce, albo się nam ukaże, albo nie. Czasem jednak przy odrobinie szczęścia, mając doświadczonego przewodnika, udaje się dostrzec upragnione dzikie stworzenie. Czasem z bardzo daleka, czasem tylko przez chwilę, jednak satysfakcja jest ogromna. Podczas pobytu w Tromsø bardzo chciałam zobaczyć wieloryba. W tym celu udałyśmy się z moją towarzyszką podróży na safari, różniące się tym od afrykańskiego, że jesteśmy na wodzie i jest piekielnie zimno. Marzenie udało się spełnić, choć wolałabym, by zaobserwowany przez nas wieloryb nie musiał umrzeć… Czytaj więcej

Indie: Kerala – informacje praktyczne 2017

Kerala to jeden z indyjskich stanów, położony na południowym zachodzie kraju. Podział administracyjny kraju zbliżony jest do systemu USA, każdy stan ma własne organy władzy, przepisy prawa oraz niekiedy język (w Kerali jest to język malajalam). Kerala jest wyjątkowa pod wieloma względami, jednak to, co zdecydowanie odróżnia ją od pozostałych stanów, to najwyższy poziom płacy minimalnej w Indiach, najwyższy poziom opieki zdrowotnej oraz edukacji: niemalże 100% mieszkańców umie czytać i pisać, a w większości szkół przedmioty wykładane są również po angielsku. Nie bez znaczenia jest pokojowe współistnienie kilku religii: hinduizmu, chrześcijaństwa, islamu i judaizmu. Czyni to Keralę najbogatszym i najlepiej rozwiniętym stanem spośród wszystkich. Czytaj więcej