Skip to main content

Słowacja: zimowy wypad w góry

Zaplanowanie tego wyjazdu wraz z rezerwacją noclegu zajęło nam z drogą przyjaciółką J. mniej niż trzy kwadranse, na jakieś pięć tygodni przed planowaną datą. Zaczęło się niewinnie, czy damy radę obrócić w jeden dzień z Krakowa, gdzie mieszka J. do Tatrzańskiej Lodowej Świątyni (Ľadový Dóm) na Słowacji podczas mojej co półrocznej wizytacji na południu. Szybko okazało się, że obok to właściwe jest jeszcze piękna Łomnica, Bachledka – Ścieżka w koronach drzew (Chodník korunami stromov Bachledka) w Bachledovej Dolinie, a i Zamek Orawski przecież warto, i tak oto powstał plan na weekend w słowackich górach z noclegiem w Liptowskim Mikulaszu. Uwielbiam góry zimą, dopiero tu (bo nawet nie w Krakowie) zobaczyłam tej zimy po raz pierwszy śnieg, i choć pogoda była umiarkowanie łaskawa, a oblodzone drogi potrafiły dokuczyć, to 36 godzin na Słowacji w pierwszy w 2020 roku weekend udało się pierwszorzędnie. No dobrze, ale jak to ogarnąć?

Czytaj więcej

Podróżnicze podsumowanie 2019 roku

Mijający 2019 rok zleciał w zastraszającym tempie, z wiekiem z resztą ten czas naprawdę przyspiesza. Ale jak trzeba było uniknąć odpytania u  wariatki od historii w liceum to nie! Wlekł się wtedy dwa razy wolniej. Po diametralnej zmianie branży, a co za tym idzie i pracy na początku 2018, kontynuuję pracę w e-commerce, osadziłam się w swoich obowiązkach i znalazłam nawet chwilę, żeby zastanowić się, czym będę chciała się zajmować później, a nawet podjąć już w tym kierunku pierwsze kroki, by zostać UX-owcem. Jeśli nie wiecie, kto to taki, to zastanówcie się np. czy jest aplikacja w telefonie, której szczególnie lubicie używać albo Was wkurza. Tę pierwszą wymyślił (w dużym uproszczeniu) dobry projektant UX, a tę drugą zły, albo nie było go wcale. Inna definicja, mojego autorstwa, to w UX zajmujesz się mówieniem firmom co jest nie tak z ich stroną www/aplikacją itp., jak to zmienić i jeszcze Ci za to płacą. Ale to przyszłość, a dziś jest dziś, czyli końcówka 2019 roku, a weszliście tu przecież poczytać podsumowanie, w dodatku podróżnicze, a nie zawodowe. W mijającym roku odwiedziłam aż cztery nowe kraje, a do trzech wróciłam, ale w zupełnie nowe miejsca. Nie ominęłam Polski, dużo czasu też poświęciłam mojej rodzimej Warszawie, o czym przekonacie się niżej. To był zdecydowanie dobry rok pod wieloma względami i cieszę się, że mimo natłoku obowiązków zawodowych, udało mi się tyle pozwiedzać i przeżyć wiele przygód. To jedziemy!

Czytaj więcej

Zwiedzanie Nowego Jorku – jak ugryźć Wielkie Jabłko po raz drugi?

Choć o wielu miejscach na świecie często mówię, że muszę do nich wrócić, to w przypadku Nowego Jorku faktycznie mi się to udało. Jedna wizyta w maju 2018 roku wystarczyła, żebym zaprzyjaźniła się z tym niesamowitym miastem i faktycznie miała chęć spotkać się ponownie półtora roku później. Choć liczyłam na nowojorską złotą jesień a dostałam zupełnie zieloną końcówkę lata, to wizyta absolutnie się udała. Podczas pierwszego pobytu udało mi się odwiedzić większość klasyków nowojorskiej trasy zwiedzania, przeczytacie o tym w poście Zwiedzanie Nowego Jorku – jak ugryźć Wielkie Jabłko?, co nie zmienia faktu, że po raz drugi w Nowym Jorku nie nudziłam się wcale! A zatem co robić kolejny raz w Nowym Jorku? Sprawdźmy!

Czytaj więcej

Korea Południowa: Seul – przewodnik po mieście

Seul to niesamowita, ogromna azjatycka metropolia, która jest taką miniaturką całej Korei Południowej. Mamy tu buzujące ludźmi i ruchem dzielnice biznesowe, rozległe parki, ciche dzielnice mieszkalno-kawiarniane, malownicze jeziora. Z uwagi na połączenia lotnicze z Seulem, wizyta w koreańskiej stolicy jest nie tyle nieunikniona, ile zwyczajnie warta zaplanowania, bo jest tu co robić.

Wszystkie informacje praktyczne na temat podróżowania po Korei Południowej (przelot, waluta i wymiana pieniędzy, gdzie spać w Seulu itd.) znajdziecie we wpisie Korea Południowa – informacje praktyczne, a o tym, co może Was w Korei zaskoczyć, przeczytacie we wpisie 30 ciekawostek z Korei Południowej. Czytaj więcej

Kwitnienie wiśni w Korei Południowej – praktyczny przewodnik

Marzy Wam się podziwianie uginających się od kwiatów kwitnących wiśni, a Japonia w tym czasie cenowo przyprawia o zawrót głowy? Mam dla Was świetną i tanią alternatywę, która nazywa się Korea Południowa. To nie znaczy, że do Japonii nie warto się wybrać wiosną, jednak masowa turystyka i ogromna popularność hanami, czyli podziwiania kwitnących wiśni, powodują, że ceny w Japonii w tym okresie stają się wręcz absurdalne: od biletów lotniczy przez hotele aż po restauracje. Co innego w Korei Południowej, wciąż mniej popularnej destynacji, gdzie podziwiać wiśnie wybierają się lokalni mieszkańcy i głównie turyści z Azji. Ceny są takie jak w Polsce, atrakcje równie fajne, wiśnie – obłędne, a nie ma tłumów turystów oszalałych na punkcie sakury. W tym wpisie przeczytacie jak zaplanować udane polowanie na kwitnące wiśnie w Korei Południowej.

Czytaj więcej

Bawaria na weekend – jak zaplanować udany wyjazd?

Bawaria jest jak widokówka, gdzie się nie obejrzeć, tam piękne góry z ośnieżonymi szczytami, jakiś zamek zawsze się znajdzie i malownicze jezioro. Miasteczka takie jak Lindau czy Füssen to śliczne perełki lokalnej architektury i doskonałe bazy wypadowe. Bawaria i jej wizytówka, czyli Zamek Neuschwanstein, były moim marzeniem od dawna, w końcu w pewnym sensie od dziecka oglądałam go w bajkach Disney’a. Dzięki tanim połączeniom Ryanair do Memmingen w tym roku udało się je spełnić. A jak fajnie zaplanować przedłużony weekend w Bawarii i zobaczyć wszystkie atrakcje? Sprawdźcie!

Czytaj więcej