Skip to main content

Moje ulubione filmy z podróżami w tle

Mamy tu fanów kinematografii? Ja troszku jestem kinomanka, bardzo lubię filmy właściwie wszelakie, a szczególnie, jeśli tłem historii są jakieś niesamowite miejsca na świecie. Chciałabym się z Wami podzielić moimi ulubionymi filmami z motywem podróżniczym. Mam nadzieję, że podobnie jak dla mnie, okażą się dla Was inspiracją 🙂 Kolejność absolutnie przypadkowa, przed Wami kolejne zestawienie TOP 10!

Pożegnanie z Afryką (1985) reż.: Sydney Pollack, wyst.: Meryl Streep, Robert Redford

“Miałam w Afryce farmę u stóp gór Ngong” – tak główna bohaterka Karen Blixen zaczyna swoją opowieść. Historię zarówno bardzo wzruszającą, jak i przedstawiającą piękno Czarnego Lądu. Zrealizowana z epickim rozmachem ekranizacja autobiograficznej powieści duńskiej pisarki Blixen opowiada o obdarzonej silną wolą kobiecie, która około roku 1914 wyjechała do Kenii, by wraz ze swym niewiernym mężem założyć tam plantację kawy. Ku swemu zdumieniu wkrótce pokochała Czarny Ląd, jego mieszkańców i tajemniczego myśliwego (Redford), z którym połączył ją namiętny romans. W tle absolutnie piękne afrykańskie krajobrazy, warto nadmienić, że 70% scen było kręconych właśnie w Afryce.

[thumb]http://www.filmweb.pl/film/Po%C5%BCegnanie+z+Afryk%C4%85-1985-1283[/thumb]

Bez granic (2003) reż.: Martin Campbell, wyst.: Angelina Jolie, Clive Owen

Sara jest dość naiwną osóbką, której życie jest dość bezpieczne, szczególnie finansowo i bezbarwne. Do czasu, gdy podczas pewnej gali, zobaczy poruszające wystąpienie lekarza bez granic, które wstrząsa nią na tyle, że angażuje się w pomoc ubogim. Z początku robi to na odległość jednak w końcu decyduje się na wyjazd do Afryki, następnie do Azji Południowo-Wschodniej. W tak zwanym między czasie Sara wychodzi za mąż, rodzi 2 dzieci. Rodzinne życie przeplatane misjami humanitarnymi w towarzystwie doktora bez granic prowadzi dwójkę bohaterów do Czeczenii, gdzie … a to już będziecie musieli odkryć sami.

Między słowami  (2003) reż. Sophia Copolla, wyst.: Bill Murray, Scarlett Johansson

Choć Tokio jest tu zasadniczo tłem, to dla mnie było kwintesencją wszystkiego co sprawia, że dwójka głównych bohaterów jest tak samotna. Teoretycznie mają wszytko, są w jednym z najnowocześniejszych miast, a jednak są w tym totalnie zagubieni. Bill Murray gra podstarzałego aktora, którego przygasająca gwiazda zmusiła do kręcenia reklamy dla japońskiej telewizji. Ani nie sprawia mu to frajdy, ani mu to specjalnie nie idzie, mało tego cierpi na bezsenność. Do hotelu w którym mieszka wprowadza się małżeństwo, on pan fotograf wiecznie nieobecny, ona (Scarlett) w obcym miejscu zupełnie zagubiona. Spotykają się nocą w hotelowym barze i tak zaczyna się wyjątkowa znajomość…

Jedz, módl się, kochaj (2010) reż.: Ryan Murphy, wyst.: Julia Roberts, Javier Bardem

Książka, na podstawie której powstał ten film, nie była wybitna. Film również nie jest, jednak ma w sobie ogromny urok i pozytywną energię, że można przymknąć oko na, że jest często naiwny i infantylny. Elizabeth Gilbert to trzydziestokilkuletnia, nowoczesna kobieta. Ma męża, wspaniały dom oraz dobrą pracę. Mimo to pewnej nocy leży nieszczęśliwa na podłodze w łazience i płacze, ponieważ stwierdza, że życie, które wiedzie nie jest tym, którego tak naprawdę pragnie i nie wie, co powinna z nim zrobić. W końcu decyduje się na rozwód, który jest bardzo bolesny i przez który popada w depresję. Jej kolejnym krokiem jest podróż do trzech państw zaczynających się na literę “I”, a  mianowicie Italii, Indii oraz Indonezji. Podróż dosłowna i w przenośni, w głąb siebie, o pokonywaniu własnych ograniczeń, by w końcu osiągnąć szczęście absolutne 🙂 Film był kręcony w Nowym Jorku, Rzymie, Neapolu, Delhi oraz na Bali. Nie masz kasy, żeby teraz natychmiast gdzieś się wyrwać? Włącz DVD z tym filmem, nie zastąpi wyjazdu, ale zaspokoi pierwszy głód 😛

Vicky Christina Barcelona (2008) reż. Woody Allen, wyst.: Scarlett Johansson, Javier Bardem, Penelope Cruz, Rebecca Hall

Dwie przyjaciółki wyjeżdżają do Barcelony, Vicky – porządnicka – by pisać pracę o Katalonii, Christina – niespokojny duch – by szukać siebie. Zatrzymują się u rodziny tej pierwszej, zwiedzają miasto i korzystają z jego uroków. Pewnego wieczora poznają charyzmatycznego malarza – Juana Antonio i tak rozpoczyna się ich największa, pełna intryg, przygoda ze zwariowaną żoną Juana – Marią Eleną – powinnam napisać tle, jednak byłoby to kłamstwem, bo Cruz kradnie cały film praktycznie dla siebie. Piękne zdjęcia – film kręcono w Barcelonie, Avilés i Oviedo oraz NYC, oraz genialna muzyka sprawiają, że z przyjemnością wracam co i raz do tego filmu.

W chmurach (2009) reż.: Jason Reitman, wyst.: George Clooney, Vera Farmiga, Anna Kendrick

Film, choć nie ma w tle konkretnych miejsc czy widoczków, cały jest o lataniu. Ryan jest specem od zwalniania ludzi w sposób profesjonalny i bezbolesny – przynajmniej dla zleceniodawcy. Jego praca wiąże się z ciągłym przemieszczaniem samolotami, gdyż Ryan, ze starej gwardii, uważa, że ludzi powinno się zwalniać osobiście. Latanie ma opanowane do perfekcji, co i jak spakować, za kim ustawić się w kolejce do check in, jaka linia da mu więcej mil w programie lojalnościowym. Każdy kto trochę lata docenia jest technikę i wiedzę 🙂 Jednak i na Ryana przychodzi czas, wkracza młodość, która zmienia oblicze fachu Ryana – zwolnienia online via skype. Jak nasz bohater się odnajdzie w rzeczywistości bez latania – koniecznie obejrzyjcie!

Pod słońcem Toskanii (2003) reż.: Audrey Wells, wyst.: Diane Lane

Tak, to babski film, jestem babą więc go uwielbiam. Wyciskacz łez to może za dużo powiedziane, bo takich to sama nie lubię, ale na pewno film sympatyczny, sprawnie zrobiony, z dużą dawką humoru i urokiem Diane Lane. Grana przez nią bohaterka to pisarka z San Francisco, która pewnego pięknego dnia rzuca wszystko (głownie za sprawą niewiernego męża) i ląduje w Toskanii, gdzie wchodzi w posiadanie starej, lekko walącej się hacjendy. wynajmuje polską ekipę i stara się doprowadzić do ładu nowy dom. Przy okazji stara się ogarnąć swoje życie i znaleźć miłość. Krajobrazy Toskanii są magiczne, z ekranu prawie czuć zapach włoskiej oliwy. Tłem historii były włoskie miasta: Cortona, Arezzo, Montepulciano, Siena i Florencja.

Babel (2006) reż.: Alejandro González Iñárritu, wyst.: Brad Pitt, Cate Blanchette, Gael García Bernal

Powiązane ze sobą cztery historie pary amerykańskich turystów, rodziny z Maroka, niani opiekującej się dziećmi Amerykanów oraz japońskiej dziewczyny. Tłem historii są aż cztery kraje: USA, Maroko, Japonia i Meksyk. Opowieść zaczyna się w Maroku, gdzie w wyniku nieszczęśliwego wypadku i splotu niefortunnych zdarzeń przez nieletniego syna pasterza zostaje postrzelona amerykanka (Blanchette). Przypadkowe strzały stają się początkiem międzynarodowego incydentu terrorystyczny. Tymczasem meksykańska opiekunka dzieci amerykanów postanawia jechać na ślub syna do rodzinnego kraju i zabrać ze sobą podopiecznych, co na granicy stwarza ogromne problemy. W tym samym czasie poznajemy w Japonii głuchoniemą dziewczynę, która popada w coraz większy konflikt z samotnie wychowującym ją ojcem, który właśnie wrócił z Maroka, gdzie podarował pewnemu pasterzowi strzelbę… Trzymający w napięciu, przejmujący sprawni zrealizowany. Film był kręcony w Tokio, Ibaragi (Japonia), Casablance, Warzazat, Tazarine (Maroko), Tijuanie (Meksyk) i San Diego (Kalifornia, USA).

Indiana Jones + Lara Croft

Jednym słowem filmy o poszukiwaczach skarbów, tajemniczych źródeł i odkrywaniu nowych światów. Pobudzające apetyt na wyprawy w nieznane, wstanie z fotela i zostanie bohaterem świata 🙂 Nie będę się tu szczególnie rozpisywać nad fabułą każdego filmu, szczególnie, że w ramach serii powstało ich po kilka a i treść niekiedy jest dość zabawna, pokrótce tylko nakreślę o co caman:
Seria o Indianie Jonesie:
Indiana Jones i ostatnia krucjata (1989)
Indiana Jones i Świątynia Zagłady (1984)
Poszukiwacze zaginionej Arki (1991)
Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)
Dr Indiana Jones (Harrison Ford) jest archeologiem, który łączy wykłady uniwersyteckie z ekspedycjami badawczymi. Generalnie połączenie naukowca z MacGyverem, typ macho mucho, który zawsze już ma ponieść porażkę, ale jednak wszystko mu wychodzi. Znaki szczególne: kapelusz fedora, bicz, charakterystyczna kurtka i błysk w oku. Naturalnie łamie wszystkie damskie serca 🙂
W tle: Sri Lanka, Hawaje, Tunezja, Francja, Wenecja, Petra, Brazylia, Argentyna.

Seria o Larze Croft:
Lara Croft: Tomb Raider (2001)
Lara Croft Tomb Raider: Kolebka życia (2003)
Żeńska wersja Indiany Jonesa – Lara Croft (Angelina Jolie), równie zabójcza co piękna, chodząca twardzielka, kobieta twarda, nieustraszona, żadnej pracy się nie boi, nawet jeśli chodzi o wywleczenie na światło dzienne puszki pandory. Obcisły kusy strój sprawdza się nawet w warunkach syberyjskich, nie ma broni którą nie umiałaby się posługiwać, w dodatku piekielnie dowcipna ;P A w tle: Kenia, Islandia, Santorini, Walia i Hong Kong.
W tym stylu można pokusić się również o serie: Mumia i Bibliotekarz (nie śmiać się!)

Malowany welon (2006) reż.: John Curran, wyst.: Naomi Wast, Edward Norton, Liev Schreiber

Nakręcony na podstawie powieści W. Somerseta Maughama Malowany welon to historia lekarza i jego niewiernej żony, Kitty, którzy w latach 20. XX wieku przeprowadzają się do odległej chińskiej wsi, aby walczyć z tamtejszą epidemią cholery. Kitty przeżywa tam duchowe przebudzenie i paradoksalnie wreszcie zaczyna rozumieć sens poświęcenia się dla drugiego człowieka i potęgę prawdziwych uczuć. Mocno dramatycznie na tle pięknych chińskich krajobrazów. Film był kręcony głownie w Chinach: Guilin i na rzece Lijiang a także w Pekinie, Szanghaju oraz w Regionie Autonomicznym Kuangsi.

A Wy jakie macie swoje ulubione filmy z podróżami w tle?

Spodobał Ci się wpis? Masz uwagi lub komentarze? Podyskutuj, polub, dodaj +1. Dziękuję!

22 myśli na temat “Moje ulubione filmy z podróżami w tle

  1. Ja osobiście uwielbiam Indiana Jones'a! To film mojego dzieciństwa! archeolożką nigdy nie chciałam zostać,a le podróżniczką jak najbardziej i to mi akurat wyszło 😉
    Bardzo lubię też "Pod słońcem Toskanii". Lekki film na poprawę nastroju, a szczególnie jak jestem gdzieś na drugim końcu świata i nie zapowiada się, że szybko wrócę do domu. Pozwala przypomnieć sobie dlaczego warto 😉

  2. Poza Larą i Malowanym welonem też wszystkie widziałam 🙂 U mnie numer jeden zawsze i wszędzie "Into the wild", ale nieśmiertelna "Niebiańska plaża" też 🙂 "Goryle we mgle" również. no i zawsze chciałam być Thelmą albo Luise 🙂

  3. Dorzucam jeszcze: Ostatni Traper, Goryle we mgle, 2 dni w Paryżu, Wielki błękit, Eigt Below, Ostatnie lwy, Thelma and Louise, O północy w Paryżu.

  4. A ja do powyższych tytułów dorzucę: Dobry rok, Droga życia, Turysta,Cast Away, Błękitna Laguna, Samsara (obie części), 7 lat w Tybecie, Misja, Życie Pi, Dwaj bracia, Zawsze marzyłam o Afryce, Wyznania Gejszy – POLECAM:))))))

  5. Oooo, Indiana Jones! Znam na pamięć! 🙂 Ale ja jeszcze oprócz "Into the wild" dorzuciłabym "O północy w Paryżu", bo świetnie wprowadza w ten klimat paryskiej bohemy… A czymże byłby Paryż bez bohemy?

    1. O rany, wszystkie stare części Indiany Jonesa oglądałam ze sto razy i marzyłam, aby przeżywać z nim te wszystkie przygody. Dwa lata temu udało mi się w końcu odwiedzić Petrę, którą pierwszy raz zobaczyłam w "Poszukiwaczach zaginionej arki". Nigdy nie przypuszczałam, że znajdę się w tym miejscu.

      Podróże w przystępnej formie

  6. Obejrzałam wszystkie poza Pożeganiem z Afryką, Larą Croft i Malowanym welonem, choć o nich słyszałam. Pewnie mam takie filmy, niech pomyślę, bo z pamięcią do tytułów to u mnie słabiutko.

  7. Dorzuciłabym na pewno "Into the wild" oraz "Rum Diary". Ten drugi może nie o podróżowaniu sensu stricto ale ciekawie i barwnie pokazuje Portoryko sprzed lat. I jeszcze "Paradies: Liebe" (Raj: Miłość) ale ten akurat zupełnie mnie nie zachwycił, chociaż pokazuje (w sposób nieco przerysowany) to, co się faktycznie w Kenii dzieje. No i oczywiście słynna "Biała Masajka" 🙂

    1. 'Dzienniki zakrapiane rumem' oraz 'Dzienniki motocyklowe' czekają na swoją kolej 🙂 Natomiast 'Białej Masajki' organicznie nie trawie, oczywiście widoki piękne itd., ale główna bohaterka powoduje, że krzyczę na telewizor, tak mnie doprowadza do szału 🙂 I zapominam trochę o tej całej pięknej Afryce w tle 😛

    2. A ja chociaż oglądałam już kilka razy "into the wild" nie mogę się przekonać do całej tej ucieczki od świata głównego bohatera i to jak zostawia tego biednego staruszka samego skutecznie mnie zawsze zniechęca do filmu:) no w każdym razie całe zestawienie bardzo fajne!
      pozdrawiam
      Karola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *