Skip to main content

Tajlandia: plażowanie na Ko Samet

Jeśli szukacie miejsca na plażowe lenistwo po 2 tygodniach w drodze w dodatku ma być blisko Bangkoku, bo już się najeździliście i macie dość to polecam Wam Ko Samet (Koh Samed lub po prostu Samed). Relatywnie blisko stolicy (2,5-3,5 h jazdy minibusem w zależności od trasy i natężenia ruchu),  a jednak nie jest to Pattaya, mała wysepka jaką jest Ko Samet stanowi głównie bazę weekendowych wypadów dla lokalnych turystów. Gdybym miała porównać lokalnych turystów europejskich, to byłoby to ok. 70% do 30%, szczególnie, że na wyspę dotarłyśmy w sobotę. W to mi graj, jak to mówią! 🙂

Tajlandia 2014 Informacje praktyczne.

Jak dostać się na Ko Samet?

Dla nas dzień przeprawy z Chiang Rai na Ko Samet zdawał się nie mieć końca. Najpierw samolot Air Asia do Bangkoku (1,5 h), potem godzinka w taksówce z lotniska Dong Mueang na dworzec autobusowy Ekkamai, potem 3,5 h upojnej jazdy minibusem do Ban Phe, następnie 30 min rozklekotaną drewniana łajbą na wyspę (Na Dan Pier z okropną syreną) i pieszo jakieś 20 min zanim znalazłyśmy nasze spanie. Nadmienię, że poza słodką bułką na śniadanie nie było kiedy i gdzie zjeść normalnego obiadu, więc już w taksówce żołądki przyrosły nam do kręgosłupa.

Wyspa – nie wiem czy zasłużenie czy nie, bo widziałam jej tylko kawałek – jest parkiem narodowym i odwiedzających obowiązuje opłata wstępu. Jednak kiedy wysiądziecie z łódki zapłacicie w kasie 10 batów, za co nie wiem ,pewnie coś na kształt klimatycznej, ale to tylko 1 zł, więc przyznaje po 9 h w podroży nie ogarnęłam. Wstęp do parku płaci się dopiero przy wejściu na plażę Hat Sai Kaeo (nie płaćcie w Ban Pe, ani nigdzie wcześniej nie dajcie się nabrać) i prawdę mówiąc nie wiem, czy byśmy ją zapłaciły, gdybyśmy były bez plecaków, bo nikt później tego bileciku nam nie sprawdzał. Może było tak mało białych, że nas spamiętali, ale wątpię. Wstęp dla lokalnych 40 batów, dla zagranicznych turystów 200 batów (dzieci mają zniżkę, ale nie zapamiętałam jaką).

Gdzie spać na Ko Samet?

Ok. 17:30 w końcu dotarłyśmy do Runa Runa Best Guesthouse, bardzo fajnego i – jak na wyspę – niedrogiego guesthouse’u. Choć dookoła mogliby trochę ogarnąć jakieś dechy itp. to pokoje są duże, internet śmiga, jest lodówka, szalona klima, komfortowa łazienka i TV – niestety tylko po tajsku 🙂 A to wszystko za ok. 1300 batów za dobę. Po kolacji, oddaniu brudów do prania (50 batów za kilogram) padamy na twarze bardzo wcześnie, dzięki czemu rano na plaży jesteśmy już o 8:00! Na śniadanie odkrywamy lepsze rozwiązanie niż nasze słodkie bułki z 7/11 (opatentowane w Chiang Mai i Chiang Rai) a mianowicie gorące tosty z serem i szynką z … 7/11 🙂 Kosztują 27 batów i można je na miejscu podgrzać. Tym oto sposobem pierwsze śniadanie na Ko Samet jemy na plaży 🙂

Plażowanie na Ko Samet

Plaża jest super, szeroka z piaseczkiem jak mąka, kąpieliska wyznaczone, uciążliwe są tylko wciąż napływające motorówki z turystami z Pattaya czy Ban Pe, ale idzie przywyknąć. Woda czyściusieńka, bez meduz, cieplutka. Raj. Leżymy. Dzień pierwszy upływa nam właśnie na lenistwie, niebo co i raz przecinają chmury, więc gorąc jest znośny. obiad jemy na ręczniku – kurę na patyku i sałatkę z papai od pana z ruchomą garkuchnią. Następnego dnia na niebie nie ma ani jednej chmury, wytrzymujemy więc na plaży gdzieś do południa, potem trochę się obżeramy a to zupą, a to kurą na patyku, a to lodami… aż trafiamy zupełnie przypadkiem na plażę, gdzie bawią się mieszkańcy, nieopodal Na Dan Pier (po prawo idąc w stronę Hat Sai Kaeo, niestety nie znalazłam nazwy). Ta urokliwa oaza zatrzymuje nas na dobrą godzinę, siedzimy, kontemplujemy, zbieramy muszle. Mam też towarzysza, uroczego pieska, któremu udaje mi się zorganizować w tym skwarze nieco wody pitnej. Przed 18 są tu piękne zachody słońca, chodzimy więc na spacery po plaży tudzież piwko na matach w jednej z wielu knajp.
I jak Ci się podoba Ko Samet? Wybierasz się niebawem do Tajlandii? Masz pytania, na które nie ma odpowiedzi w tekście? Koniecznie daj znać w komentarzu! A jeśli spodobał Ci się ten wpis i uznasz go za wartościowy, będzie mi miło, jeżeli podzielisz się nim z innymi korzystając z kolorowych przycisków poniżej. Dziękuję!
Zapraszam Cię również na mój fan page na Facebooku Kto podróżuje ten żyje dwa razy, skąd dowiesz się gdzie aktualnie jestem i dokąd się wybieram. Do zobaczenia!

12 myśli na temat “Tajlandia: plażowanie na Ko Samet

  1. z przyjemnością przeczytałam ten post – bardzo ładne zdjęcia i praktyczne wskazówki. Ciekawy blog – zapraszam do jego bezpłatnej promocji na mojej platformie. Najciekawsze posty udostępniamy również na naszym profilu na facebooku

  2. Doczekałam się opisu Koh Samet, na który czekałam i bardzo za niego dziękuję. Wszystkie wpisy o Tajlandii były ciekawe, cieszę się, że plaża i woda na tej wyspie są czyste i chociaż trochę rajskie, mimo bliskiego sąsiedztwa Pattayi. Widać, że warto uwzględnić ją w swoich planach. Pozdrawiam Joanna.

    1. Nie chcę zajmować zbyt dużo czasu, ale miała może Pani okazję odwiedzić plażę Ao Prao ? Zastanawiam się nad tą spokojniejszą lokalizacją albo noclegiem przy plaży Sai Kaew… Ponadto, wiem, że ceny na wyspie nie należą do niskich, ale czy da się coś przekąsić "na ulicy" np. wychwalane chyba wszędzie tajskie naleśniki 😉 ? Joanna.

    2. Niestety, innych niż opisałam plaż nie znam, ale proszę zajrzeć na bloga Rusz w podróż (wystarczy wpisać w google), koleżanka też byla, może akurat tam.
      na ulicy i na plaży można przekazać za grosze i naleśniki i kure na patyku i wiosce, na co ma się ochotę 🙂 Jedzenie jest tanie, cenowo zbliżone do innych, popularnych regionów Tajlandii.

    3. Właśnie odwiedziłam bloga koleżanki i znalazłam te informacje, których szukałam oraz wiele innych ciekawych wpisów 🙂 Dziękuję za polecenie.

  3. Ahh ta plaża wydaje się być rewelacyjna. Nie mówiąc już, że po 2 tygodniach bycia w drodze- to chyba każda plaża będzie dobra. Najpiękniejsze plaże jakie widziałem w życiu to zdecydowanie na Zielonym Przylądku na wyspie Sal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.