Skip to main content

Malta: Valletta & Vittoriosa

Stolica Malty – Valletta oraz jedno z tzw. Trzech Miast – Vittoriosa to dwa miejsca, które obowiązkowo trzeba odwiedzić na Malcie. Valletta jest najmniejszą oraz najdalej na południe położoną europejską stolicą, którą zamieszkuje ok. 10 tys. osób. Charakterystyczne elementy tego miasta to imponująca katedra (najlepiej wygląda z portu w Sliemie), wąskie i niekiedy bardzo strome uliczki oraz tradycyjne, kolorowe balkony, czasem nowsze a czasem zupełnie zniszczone.

Moja ukochana Valletta

W obrębie murów miasta (częściowo nowoczesnych, odrestaurowanych) można kręcić się bez planu i celu a na każdym kroku i tak znajdzie się jakieś muzeum, kościół lub kawiarenka. Miasto ma dużo uroku, dlatego często wpadałyśmy tam choćby na godzinkę na spacer i lody. Ze Sliemy, gdzie mieszkałyśmy, można było dojechać albo autobusem 12 lub 13 albo wybrać się promem z portu w Sliemie. Obie wersje są fajne, ale czasem z powodu dużego ruchu i korków zdecydowanie warto wybrać prom, którym płynie się ok. 5 min.

Valletta jak i cała Malta podczas II wojny światowej mocno oberwała, co wydaje się wyjątkowo okrutne jeśli weźmie się pod uwagę rozmiary wyspy. 11 czerwca 1940 roku na Vallettę przypuszczono aż 8 nalotów bombowych, odbudowa miasta trwa tak naprawdę do dziś. Warto wspomnieć również o symbolu miasta – kopule Bazyliki Matki Boskiej Karmelitańskiej, którą najlepiej podziwiać jednak z oddali. Znana również jako Carmelite Chuch (kośœciół Karmelitów). Świątynia zaprojektowana została przez Caspara w 1570 r., jednak niestety została zburzona w czasie II wojny śœwiatowej. Na szczęście odbudowano ją w 1958 roku.

Kręcąc się uliczkami Valletty

Do moich ulubionych miejsc w Valletcie zalicza się na pewno Upper Barracca Gardens, czyli niewielki park nad dawną siedzibą sił wojskowych, z którego rozpościera się fajna panorama na Trzy Miasta. Poniżej, codziennie w południe po krótkiej zapowiedzi przez głośniki miejsce mają wystrzały z armat, oczywiście sztuczne. Drugim miejscem, które zrobiło na mnie spore wrażenie, choć częściowo było w remoncie to Konkatedra Św. Jana i plac przed nią. Pierwszy raz trafiłam tam po zachodzie słońca – było naprawdę uroczo. Kręcąc się uliczkami Valletty warto wybrać się na pyszne lody jak również zajrzeć do sklepików z biżuterią, ponieważ tutejsze ręcznie robione kolczyki czy naszyjniki to istne małe dzieła sztuki.

Poza murami miasta jest jeszcze jedno świetne miejsce – kościół San Publju z ogromnym placem o tej samej nazwie, na którym widać ślady starych, chyba rzymskich kolumn. Św. Publiusz był namiestnikiem rzymskim Malty i według tradycji pierwszym biskupem Malty. Tuż przed Bramą Miejską znajduje się w Valletcie duży dworzec autobusowy, przesiadkowy. Kilkanaście stanowisk na prawo od Fontanny Trytona patrząc na miasto porządkuje ogromy ruch stolicy. Stąd własnie odjeżdżają autobusy do Trzech Miast.

Trzy Miasta: Vittoriosa

Cospicua (Bromla), Vittoriosa (Birgu) i Senglea (L-isla) znane są jako Trzy Miasta. Na mapie komunikacji i na przystankach funkcjonują nazwy podane w nawiasach. Z dworca w Valletcie do Vittoriosy (Birgu) – środkowego miasta Trzech Miast autobusem nr 2 jedzie się ok. 20 min. Generalnie łato zapamiętać: autobus 1 jedzie do pierwszego miasta L-isla, 2 do Birgu a 3 – Bromla. My trochę przypadkiem wybrałyśmy Birgu – autobus nr 2 nadjechał jako pierwszy, ale jak się okazało był to strzał w dziesiątkę i najlepsze z Trzech Miast. Birgu położone jest pomiędzy zatokami Kalkara i Dockyard. Liczy 3000 mieszkańców, pracujących głównie w stoczniach lub dokach.

Wąskie, śliczne i puste uliczki od razu zachęcały do spaceru. Chociaż upał dawał się we znaki okrutnie zacienione uliczki dawały wytchnienie. Po około godzinnym spacerze zasiadłyśmy na zasłużone, zimne piwko w jednej z bocznych uliczek. Opcji za wiele nie było: drogie restauracje w marinie obok wypasionych jachtów albo dwie knajpki przy głównym placu. Birgu to również duży port, którym „parkują” naprawdę wypasione jachty i łodzie.

A Wam jak się podoba Malta? Prawda, że niesamowita? Planujesz się wybrać? A może ta przygoda już za Tobą? Daj znać w komentarzu! A jeśli spodobał Ci się ten wpis i uznasz go za wartościowy, będzie mi miło, jeżeli podzielisz się nim z innymi korzystając z kolorowych przycisków poniżej. Dziękuję!

Zapraszam Cię również na mój fan page na Facebooku Kto podróżuje ten żyje dwa razy, skąd dowiesz się gdzie aktualnie jestem i dokąd się wybieram. Do zobaczenia!

5 komentarze to “Malta: Valletta & Vittoriosa”

  1. Co do placu przed kościołem we Florianie, to nie są ślady kolumn (choć takie tez było moje pierwsze skojarzenie). 🙂 Są to pokrywy spichlerzy wykutych w skale pod placem, zresztą podobne znajdują sie jeszcze w kilku miejscach np. przy Forcie św. Elma w Valletcie.
    Jeśli chodzi o autobusy do Trójmiasta to 1 jedzie do Isli, a 2 i 3 do Birgu. Z tym, że 2 kończy trasę w Birgu, natomiast 3 jedzie dalej do Kalkary. Zarówno 2 przejeżdża też przez Bormlę.
    Będąc na Malcie warto jeszcze odwiedzić Mdinę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.