Skip to main content

Malta: dookoła wyspy w jeden dzień

Jednodniowa wycieczka na południe i zachód Malty, jaką uskuteczniłyśmy sobie podczas naszego pobytu, w dodatku w absurdalnej cenie 12€ od osoby, była jedną z najlepszych zorganizowanych wycieczek na jakiej byłam! Świetny przewodnik, ciekawe miejsca i mimo, że nie samodzielnie to żwawo i sympatycznie. Czasami robienie wszystkiego na własną rękę po prostu się nie opłaca. A co dokładnie miałyśmy w planie odwiedzić tego dnia? Mostę, Ta Qali Craft Village, Mdinę – Ciche Miasto, Blue Grotto i Marsaxlokk. Chodźcie dalej, bo Malta czeka tylko, by ją odkryć!

Mosta

Mosta położona jest w centralnej części wyspy, a w niej znajduje się słynny Kościół – rotunda pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, ufundowany przez mieszkańców, którzy także fizycznie pracowali przy budowie. Dlaczego słynny? Bowiem 9 kwietnia 1942 roku w czasie ataków lotniczych podczas oblężenia Malty na kościół zrzucono bombę lotniczą, która przebiła kopułę. O dziwo jednak nie eksplodowała, nikt nie został ranny co uznano za cud. Dziś na zakrystii znajduje się atrapa tej bomby. Warto zwrócić uwagę na kopułę, która jest 4 największą na świecie, skonstruowaną bez podparcia (średnica 54 m).

Ta Qali Craft Village

To następny przystanek dzisiejszego dnia, gdzie jak łatwo się domyślacie buszujemy wśród lepszego i gorszego rękodzieła. W pierwszej kolejności odwiedzamy jedną z wytwórni szkła ozdobnego, gdzie produkuje się istne szklane cudeńka. Możemy też przyglądać się jak one powstają. Ceny dość przystępne, jak na ręczną robotę, drobiazgi (np. figurkę kotka) można kupić już od 5€. Jest tu w okolicy również  mnóstwo straganów z pamiątkami, srebrem i wspaniałą biżuterią itd. Cała wioska Ta Qali mieści się na terenie dawnego lotniska wojskowego RAFu.

Mdina – Ciche miasto

Nasz następny przystanek to Mdina, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Mdina zbudowana za czasów rzymskich, nazywana również Cichym Miastem ze względu na panujący tu spokój i właściwie brak ruchu kołowego, była niegdyś stolicą Malty. Dziś jest to jedno z mniejszych miast, bowiem mieszkańców naliczyć można co najwyżej 300! Co ciekawe uliczki miasta zostały tak zaprojektowane, by kamienice dawały cień, a więc uliczki są wyjątkowo wąskie, co niewątpliwie dodaje tylko miastu uroku. To czego na pewno nie pominiecie w Mdinie to Mury Miejskie, które otaczają miasto i są przykładem dobrze zachowanych fortyfikacji, jak również Brama Główna znajdująca się przy ogrodach od strony Rabatu.

Centralnym zabytkiem w Mdinie jest katedra Św. Pawła, która wznosi się w miejscu, gdzie znajdował się dom namiestnika wyspy – Publjusza. Św. Paweł po przybyciu na Maltę uzdrowił ojca Publjusza, a ten nawrócił się na chrześcijaństwo i został pierwszym biskupem Malty. Obecny wygląd katedry powstał po tragicznym trzęsieniu ziemi w 1693 roku, jednak z oryginalnego kościoła zachowała się apsyda, murowana chrzcielnica oraz dębowe drzwi, na których widnieje godło maltańskie.

Kręcąc się nieco chaotycznie po uliczkach Mdiny znalazłam również miejsce, gdzie z powodzeniem mogłabym zamieszkać. Co Wy na to? Na wakacyjny domek by się nadawał.

Błękitna Grota

Zmierzamy na południe, na wybrzeże gdzie znajduje się Błękitna Grota (nie mylić z Azure Window na Gozo), której lokalna nazwa oznacza łuk. Ponoć swoją nazwę Blue Grotto zawdzięcza brytyjskiemu żołnierzowi, który uznał groty za podobne do tych na Capri. Blue Grotto to największa ze wszystkich tu zlokalizowanych jaskiń i grot, gdzie woda ma wyjątkowy kobaltowy kolor, a biały piasek na dnie tworzy fajne wzory. Niestety wzburzone morze uniemożliwiło rejs łódeczką w głąb groty, jednak przy sprzyjających warunkach jest to zdecydowanie warte zobaczenia, za dodatkową opłatą 8€.

Jako ciekawostkę Wam sprzedam, że dom, który stoi vis a vis przystanku autobusowego, na którym wysiadacie, by podziwiać Blue Grotto, jest często wynajmowane przez gwiazdy kina. Swego czasu mieszkała tu Angelina Jolie z Bradem Pittem i dzieciakami, i niestety wtedy cała okolica była niedostępna do zwiedzania, ale kiedy mieszkał tu Tom Hanks – z przyjemnością spotykał się z turystami przybyłymi do Blue Grotto.

Marsaxlokk

Wybierając się na Maltę, przeglądając przewodniki na okładce będzie albo Azure Window z Gozo albo śliczne, kolorowe łódeczki luzzuzacumowane w porcie. Tylko my się zastanawiałyśmy, w którym porcie, bo ani w Vallettcie, ani w Sliemie, ani w Trzech Miastach nie widziałyśmy ani jednej. Teraz już wiemy – wszystkie są w Marsaxlokk (wymowa: Marsaszlok)! Marsaxlokk to trochę senna, rybacka osada położona na południowym zachodzie wyspy. Nazwa miasteczka wzięła się od słowa marsa czyli port i xlokk’a – suchego południkowo-wschodniego wiatru wiejącego znad Sahary.

Postanawiamy poddać się tej sennej atmosferze i posiedzieć w porcie, by pokontemplować otaczające nas widoczki. Kanapka z tuńczykiem i cisk idealnie wpisują się w kontemplacje w rodzinny barze prowadzonym tuż przy wodzie. Z Marsaxlokk wracamy ok. 16:00 i przed nami jeszcze urocze popołudnie w Sliemie. Oczywiście wszystkie te miejsca możecie zwiedzić samodzielnie, do każdego dojeżdża komunikacja miejska, obawiam się jednak, że szybko przekroczycie 12€, które nas kosztowała cała wycieczka.

A Wam jak się podoba Malta? Prawda, że jest świetna? Planujesz się wybrać? A może ta przygoda już za Tobą? Daj znać w komentarzu! A jeśli spodobał Ci się ten wpis i uznasz go za wartościowy, będzie mi miło, jeżeli podzielisz się nim z innymi korzystając z kolorowych przycisków poniżej. Dziękuję!

Zapraszam Cię również na mój fan page na Facebooku Kto podróżuje ten żyje dwa razy, skąd dowiesz się gdzie aktualnie jestem i dokąd się wybieram. Do zobaczenia!

8 komentarze to “Malta: dookoła wyspy w jeden dzień”

  1. Witaj, czy możesz podać jakieś namiary na organizatora wycieczki, tej na południe wyspy, z której tak byłyście zadowolone? Z góry dziękuję i wracam do chłonięcia wpisów, bo za miesiąc już tam będę 😉 Pozdrawiam

  2. Bajeczne widoki! Zwłaszcza "Blue Grotto". Taka wycieczka jest warta każdych pieniędzy, a w waszym wariancie to praktycznie jak za darmo 🙂 Zastanawiamy się kiedy przyjdzie czas na Maltę dla nas…

  3. Te uliczki z piaskowca (tzn. wygląda jak piaskowiec, ale nie wiem!) i kotełki i mogę jechać. 😀 Malta kojarzy mi się od niedawna jeszcze z jedną informacją – tam znaleźli Kajetana P. 😛 mam nadzieję, że podczas waszego pobytu się na niego nie napatoczyłyście. (taki suchy żart)

  4. Mdina to moje ulubione miasto na Malcie! Za każdym razem, jak myślę o tym kraju, jako pierwsze zawsze pojawia się Mdina. Tam było tak spokojnie, mniej turystycznie i swojsko w bocznych uliczkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.