Skip to main content

Kolonia na weekend – informacje praktyczne

Zwykle najpierw wybieram kierunek a potem szukam odpowiednich do niego przelotów i terminów wyjazdu. W przypadku Kolonii było jednak zupełnie odwrotnie, choć gdzieś tam w głowie zawsze dzwoniło, że mieszka tam mój wujek. I kiedy na jednej z popularnych stron z tanimi przelotami mignęła mi Kolonia za 78 zł stwierdziłam, że to może być świetny pomysł szczególnie, gdy okazało się, że Ryanair oferuje idealne loty na weekend. Towarzyszką podróży została moja Mama, która poza tym że lubi zwiedzać miała też okazję odkurzyć rodzinne wspomnienia z wujkiem. Był to również w pewnym sensie wyjazd z okazji Dnia Matki, który przypadał kilka dni później.

Kolonia leży w zachodnich Niemczech i sąsiaduje niejako z dwoma innymi dużymi miastami Dusseldorfem i Dortmundem. To największe miasto regionu Nardenia Północna-Westfalia to przede wszystkim wspaniałe zabytki, rewelacyjni ludzie i atmosfera, której po niemieckim mieście bym się chyba nie spodziewała. Choć Kolonia jest znacznie większa i de facto zupełnie inna od Reykjawiku, to właśnie klimatem najbardziej przypominała mi to miasto. Idealna na weekendowy wypad Kolonia oferuje dokładnie to, czego od tzw. city break’ów można oczekiwać: bogatą infrastrukturę turystyczną, liczne atrakcje, pyszne jedzenie oraz oszałamiające widoki. I nawet bez specjalnego pośpiechu w półtora dnia można wszystko zobaczyć.

Jak tanio dolecieć do Kolonii?

Kolonia osiągalna jest w super cenach – już od 78 zł w obie strony – z 3 miast w Polsce: z Warszawy (Modlin) z Ryanair oraz z Gdańska i Katowic dzięki WizzAir. Bilety kupowałam z 5 tygodniowym wyprzedzeniem w Ryanair i za bilet w obie strony tylko z podręcznym bagażem zapłaciłam 118 zł. Co jednak najważniejsze w tym połączeniu to godziny przelotu: start z Modlina w piątek o 20:10, powrót z Kolonii w niedzielę o 19:10 – idealny weekend bez konieczności brania urlopu czy urywania się z pracy! Inne opcje to przelot do oddalonego o 45 min jazdy od Kolonii Dusseldorfu – Ryanair oferuje bezpośrednie połączenia z Bydgoszczy, z Gdańska, Wrocławia czy Poznania można polecieć z wygodną przesiadką w Sztokholmie dzięki kombinacji WizzAir i Ryanair. Aktualnie ceny z przesiadką zaczynają się od 67,99€. Z lotniska w Kolonii do centrum miasta dostaniecie się w 30 min dzięki linii S13 lub S19 podmiejskiego pociągu w senie 2,8€. Najwygodniej na metro czy tramwaje przesiadać się na dworcu głównym Köln Hauptbahnhof albo stację dalej, na Hansaring.

Najlepszy nocleg w Kolonii

Nie jest tajemnicą, że podróżuje bardzo dużo i w wielu już hostelach, hotelach i kwaterach spałam, jednak Hostel “die wohngemeinschaft” w Koloni zostanie mi w pamięci na długo za sprawą wystroju pokoju. Każdy z pokoi hostelu przy Richard Wagner Strasse 39 to zupełnie inny styl i pomysł na urządzenie. Nasz pokój Tamara inspirowany był “Przeminęło z wiatrem”! Nad łóżkiem znalazło się piękne malowidło przedstawiające kultową parę: Scarlett O’Harę i Retha Butlera w namiętnym uścisku, pod oknem typowo południowy ganek z dwoma fotelami bujanymi a na przeciwko łóżka zmieścił się również kominek! Elektryczny co prawda, ale robił wrażenie! Łazienki i toalety są na korytarzu, a obok recepcji znajduje się pokój dzienny/kuchnia, gdzie co rano od 8:00 do 11:00 serwowane jest śniadanie w formie bufetu, a przez cały dzień dostępne są kawa, herbata i woda. WiFi śmiga jak szalone i jest darmowe (nie jest to takie oczywiste wśród hosteli w Kolonii!)

Pozostałe pokoje są równie ciekawe, a każdy z nich obejrzycie na stronie hostelu. Bardzo się cieszę, że trafiłam do Tamary, bo to najbardziej nietypowy pokój w jakim kiedykolwiek spałam. Uczulam jednak, że warto zabrać zatyczki do uszu, ponieważ na parterze mieści się niezwykle popularny i oblegany w weekendy bar i może się zdarzyć, że Wasze okna będą wychodziły właśnie na niego, a wtedy macie dwa wyjścia: albo dołączyć do imprezy albo założyć stopery. Cena za 2 noce w weekend ze śniadaniem ok. 130€ i jest to taka średnia cena za 2 noce w Kolonii, bo większość hosteli oscylowała w tym przedziale cenowym, jednak nie była tak oryginalna!

Czy KölnCard się opłaca?

Za każdym razem gdy odwiedzam jakieś miasto wykupuje sobie – jeśli taka jest – kartę miejską, która uprawnia z reguły do darmowego transportu publicznego przez określony czas i licznych zniżek na wstępy. Nie inaczej było w Kolonii, gdzie również postanowiłam skorzystać ze sprawdzonej metody na wygodne zwiedzanie miasta. Karta na 24 h kosztuje tylko 9€ a dzięki niej poza darmową komunikacją możecie wejść do muzeów (Kolumba, Ludwig, Muzeum Czekolady i wiele innych) i skorzystać z oferty zwiedzania miasta ze zniżkami do 50%! Więcej na http://www.cologne-tourism.com/welcome/koelncard.html
Największą korzyść karta daje w przypadku komunikacji publicznej: jeden przejazd kosztuje 1,9€ a jeśli jak ja lubicie oszczędzać nogi tam gdzie jest to możliwe, taka karta da Wam swobodę poruszania się i przesiadania nieskończoną ilość razy. Kartę można zamówić online z dostawą do domu lub kupić na miejscu w punktach informacji turystycznej.

Autobus Hop On Hop Off

Kiedy Wasze nogi mają już trochę dość a sam pobyt w Kolonii jest dość krótki i zobaczyć chcecie jak najwięcej polecam wybrać się na 1,5 godzinną przejażdżkę popularnym autobusem Hop On Hop Off. Bilet można kupić w wersji z przystankami (15€ na dwa dni) lub jako jednorazową przejażdżkę (13€) a także w opcji rozszerzonej z rejsem po Renie – 21€. Audio przewodnik po angielsku, niemiecku, hiszpańsku i włosku dostarczy cennych informacje na temat miasta i podpowie gdzie ciekawie można spędzić czas. Więcej informacji na stronie: http://www.cityfahrten.de

Rejs po Renie, czyli zwiedzanie miasta z wody

Uwielbiam zwiedzać miasta od strony wody, ponieważ zawsze daje mi to inną perspektywę a jednocześnie pozwala odsapnąć trochę od pieszego zwykle zwiedzania. Rejsy w Porto, Sztokholmie czy nawet w Warszawie wspominam rewelacyjnie, kiedy więc sprawdziłam, że w Kolonii również jest taka opcja nie wahałam się ani chwili. Regularny bilet kosztuje 9,8€, jeśli pokaże się bilety na autobus Hop On Hop Off – 7,85€ za jeden bilet dla osoby dorosłej. Oczywiście możecie też wykupić wyżej wspomniany bilet rozszerzony i też skorzystać z rejsu (wtedy cena za osobę wyniesie 6€). Statek jest ogromny, ciężko oszacować mi ile mniej więcej nawet zabiera pasażerów, ale jest kilkukrotnie większy niż dotychczasowe statki, z których korzystałam. Rejs trwa 1 godzinę i 15 min, a na pokładzie można zakupić przekąski i napoje i podziwiając leniwie brzegi Renu opalać się i relaksować.

Czego spróbować w Kolonii?

Przez dwa dni mimo najszczerszych chęci nie udało mi się skosztować wszystkich pozycji z tradycyjnego menu, jednak jedną potrawę bardzo Wam polecam i musicie jej spróbować. To Himmel un Ääd – niebo i ziemia w dosłownym tłumaczeniu – czyli smażona z cebulką kaszanka na maślanym purée ziemniaczanym z musem jabłkowym. Choć danie na pierwszy rzut oka brzmi ciężko, kaszanka jest kremowa a jabłkowy mus nadaje dodatkowej lekkości.

Druga potrawa, której wg internetów powinnam była spróbować to Halve Hanh, czyli pieczywo z masłem i dojrzałym holenderskim serem gouda, podawane np. w tradycyjnych lokalach do piwa. W rzeczywistości jest to dość spieczona bułka i grubaśny plaster sera, który ciężko pokroić i pogryźć. Osobiście wolałabym zjeść drugi raz kaszankę, choć może nie byłoby to zdrowe.

Inne przysmaki kuchni kolońskiej to Kölsche Kaviar – kiełbasa z cebulą, ogórkiem i pieczywem podawana na zimno, Rheinischer Soorbrode – najczęściej wołowina (oryginalnie konina) ze szczególnym sosem z rodzynkami podawana z ziemniakami i czerwoną kapustą, Hämmche – gotowana golonka w zestawie jak wyżej.
Do picia polecam lokalne piwo Kölsch, najlepiej wybrać się na nie w typowego baru – Brauhaus, gdzie to piwo jest warzone, ale oczywiście dostępne jest absolutnie wszędzie. W Brauhaus dostaniecie również wszystkie tradycyjne kolońskie potrawy.

Ubezpieczenie podróżne

Pamiętajcie i nie dajcie się zwieźć pozorom, na weekendowy wypad nawet do takiego kraju jak Niemcy warto się ubezpieczyć. Karta EKUZ to jedno, ale ubezpieczenie na leczenie stacjonarne, NNW, w razie śmierci czy zagubienia bagażu warto mieć! Prosta polisa ubezpieczeniowa kosztuje kilka złotych dziennie, a ile problemów można uniknąć, jeśli  – tfu, tfu – coś się stanie!? Nie zapomnijcie!

I jak Ci się podoba Kolonia? Wybierasz się do Niemiec? Masz pytania, na które odpowiedź nie pojawiła się w tekście? Koniecznie daj znać w komentarzu! A jeśli spodobał Ci się ten wpis i uznasz go za wartościowy, będzie mi miło, jeżeli podzielisz się nim z innymi korzystając z kolorowych przycisków poniżej. Dziękuję!

Zapraszam Cię również na mój fan page na Facebooku Kto podróżuje ten żyje dwa razy, skąd dowiesz się gdzie aktualnie jestem i dokąd się wybieram. Do zobaczenia!

20 myśli na temat “Kolonia na weekend – informacje praktyczne

  1. Czy zna ktoś odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, tzn. czy na bilecie za 2,8Euro można się przesiadać z jednego środka transportu na drugi (w obrębie czasu ważności biletu)??

  2. Jakoś nie ciągnie mnie do Niemiec, ale faktycznie jakby trafiła się jakaś dobra oferta cenowa, wyciągnęłabym swoje psiapsióły:) Kaszanka-uwielbiam! opcje zwiedzania też nie szarpią po kieszeni.Kto wie, może się skuszę?

  3. Świetny pomysł na krótką weekendową odskocznię! I bardzo fajnie, że ludzie postanawiają spędzać czas w Niemczech, bo to naprawdę super kraj. Też się wybiorę 🙂

    1. To mnie z kolei zupełnie zaskoczyła życzliwość mieszkańców, na każdym kroku sami z siebie oferowali pomoc, uśmiechAli się 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.