Skip to main content

Warszawa na weekend: rejs do Serocka

Urlop rzecz święta i limitowa niestety, przynajmniej w większości przypadków. Osobiście moje 26 dni planuje bardzo ostrożnie skrupulatnie uwzględniając możliwe święta i inne dni ustawowo wolne od pracy. Niemniej jednak nie da się z tego wycisnąć cudów i wtedy z pomocą przychodzą weekendy! Postanowiłam, że nawet nie mając dalekich planów wyjazdowych, jeśli tylko pogoda i zobowiązania rodzinno-towarzyskie pozwolą weekendy postaram się spędzać podróżując choćby po najbliższej okolicy. Bo kto powiedział, że każdy wyjazd to mają być Karaiby? Logicznie podchodząc do sprawy zaczęłam od najbliższej okolicy i w miniony weekend wybrałam się z zaprzyjaźnionymi blogerami podróżniczymi w rejs do Serocka!

Warszawskie rejsy ZTM

W sezonie letnim w weekendy ZTM uruchamia kilka opcji spędzania w Warszawie i okolicach czasu na wodzie i korzystania ze statku jako formy transportu:
  • przeprawy promowe – bezpłatne połączenia między prawym i lewym brzegiem Wisły, głównie w centrum, maksymalne obłożenie na kurs 12 osób + nieograniczona liczba rowerów.
  • tramwaj wodny po Wiśle – podczas 1,5h rejsu statkiem Wars można podziwiać Warszawę od strony wody, bilet 18 zł, maksymalnie 150 osób
  • statek do Serocka – całodzienna wycieczka statkiem Zefir za 36 zł os osoby. Statek mieści 110 osób a na jego pokładzie można kupić napoje, również gorące oraz przekąski z grilla.

Statek do Serocka

Ostatnia propozycja najbardziej przypadła nam do gustu i po długim zaklinaniu pogody udało się na niedzielę zaczarować dobrą choć nie upalną aurę. Statek do Serocka wypływa z przystani na Kanale Żerańskim na wysokości ulicy Płochocińskiej 20. Dojechać tu można oczywiście samochodem (parkowanie: przed statkiem-restauracją Missisipi lub na parkingu koło stacji SKM), kolejką SKM S3 oraz pociągiem KM9 lub autobusami do przystanku Cementownia 02: 326, 705 i 735.

Bilety na rejs do Serocka można kupić jedynie z wyprzedzeniem w Punkcie Obsługi Pasażerów na stacji metra Dw. Wileński w podanych na stronie godzinach wyłącznie za gotówkę.

Program rejsu

Program rejsu przedstawia się następująco:
  • 09:30 wypłynięcie statku
  • 13:20 przypłynięcie do Serocka
  • 15:20 wypłynięcie w drogę powrotną
  • 17:45 przypłynięcie do przystani na Kanale Żerańskim

Statek jest częściowo przeszklony, częściowo otwarty i mimo najszczerszych chęci Zimna Zośka dała się nam we znaki dlatego rejs spędziliśmy finalnie przy stoliczkach w części przeszklonej. Trasa rejsu prowadzi Kanałem Żerańskim, następnie statek wpływa na Zalew Zegrzyński gdzie kieruje się w stronę Zapory w Dębe, którą można podziwiać z oddali, następnie zawraca i płynie do Serocka.

Mapka rejsu do pobrania

Zwiedzanie Serocka

Zapora w Dębe robi imponujące wrażenie choć widać ją z odległości aż 2 km, po drodze nad Kanałem mijamy licznych wędkarzy oraz kajakarzy. Atmosfera rejsu jest bardzo sympatyczna, kiedy my gadamy jak najęci o podróżach głównie rodzina za nami gra w planszówki, emeryci przy sąsiednim stoliku tłuką w tysiąca, a jeszcze inni twardo siedzą w otwartej części i opalają buzie.

W Serocku mamy dwugodzinną przerwę, która wystarcza idealnie na obiad w pobliskiej pizzerii oraz krótki spacer. Strategicznie przy samym molo ustawiła się również budka z cudownie pachnącymi na całą okolicę goframi.

Serock nie jest dużym miastem i do zaoferowania ma dokładnie tyle, ile nam potrzeba na półgodzinny spacer. Główny plac z Urzędem Miasta, kilka bocznych uliczek i niedługą, lecz sympatyczną promenadę tuż nad wodą. Jest też punkt widokowy, jednak z uwagi na dość wietrzną i niestabilną pogodę musieliśmy zrezygnować z tej atrakcji.

Do celu dopływamy zgodnie z rozkładem o 17:45 z poczuciem fantastycznie wykorzystanej niedzieli i dobrze wydanych 36 zł. Osobiście żałuję, że Serock to jedyny kierunek rejsów ZTM tego lata, bo chętnie w ten sposób odwiedziłabym jeszcze inne miejsca. Luśka już wyrywa się na kolejny rejs 🙂 W drodze powrotnej jesteśmy już trochę ululani rejsem, najedzeni po obiedzie i dostatecznie dotlenieni. Tak jak statek płynie leniwie do przystani tak i my coraz leniwiej prowadzimy dysputy.

 
Za wspólny rejs dziękuję mojej przyjaciółce Ani oraz
Tati i Michałowi z Poszli-pojechali,
&
Alex i Michałowi oraz Luśce z makulscy.com

10 myśli na temat “Warszawa na weekend: rejs do Serocka

  1. Rejs jak rejs za tę cenę nie wart 38 zl i nic w cenie ani kawy ani herbaty . Za to obsługa totalne nie kompetentna nie mila . Płynelismy rejsem w dniu dzisiejszym 9.09.2018r sam rejs opuznil sie godzine dwadziscia bo czekaliśmy na autobus który dojedzie z Podzamcza na Żerań gdzie odplywalsmy do Serocka. Po doplynieciu na miejsce czas zbiorki do powrotu nie pozostał wydłużony o czas oczekowan na autobus więc dopłyneliśmy z opóźnieniem o godzinie 13.00 a spowrotem mieliśmy byc o 14.30 . Moja mama i jej koleżanka byly przed czasem zas ja brat moja koleżanka i tata ( który jest po zawale i bajpasach ) dotarlismy o 14.33 gdzie statek juz popłynął j był od brzegu dobre pare metrów pragnę zaznaczyc ze będące kobiety czyli moja mama i jej koleżanka informowały załogę ze idziemy i będziemy. No niestety pan kapita czy majtek nie poczekalni i odplyneli pozostawiając 4 osoby w Serocku na pastwę losu dodatkowo pan z obsługi statku gdy do niego zadzwoniłam odrazu stojąc i patrząc jak odpływaja poinformował mnie ze on nie wie co my mamy zrobić ze to nasza sprawa. Pytam sie ZTM przewoźnika tej wycieczki co to ma byc za Traktowanie pasażerów? A jeśli ktos by byl z dzieckiem osoby starsze biegunka torsie itd . Pragne zaznaczyc również ze na Zefirku obowiązuje zakaz spożywania alkoholi oczywiście nikt tego zakazu ustalonego nie przestrzegaa załoga stagku go nie egzekfuje od pasazerow za to 3 minuty od czasu sa bardzo surowo przestrzegane. Nadgorliwosc gorsza od faszyzm. Od co taki oto rejs i zatrudnieni ludzie oferują pasażerom

  2. aa to ten rejs! 😀 w Poznaniu możemy się :pochwalić: rejsami po warcie tam i z powrotem (:V) ale jeszcze się na tę przyjemność nie skusiłam. piszesz, że Serock dobry na 30 minutowy spacer, a jeżeli chodzi o kawiarnie, jest coś ciekawego? 😉

    1. Byliśmy akurat na obiedzie, pizzerii w Serocku pod dostatkiem, pyszne gofry ustawione tuż przy porcie. Kawiarnianie akurat nie podpowiem 🙂

  3. Świetny pomysł na chwilową odskocznię od miasta, można po prostu, jak to zrobiliście, wyskoczyć ze znajomymi i miło spędzić dzień! Przydałby się taki rejs w Krakowie, niestety u nas dostępne są tylko wersje krótkie. Pozdrawiam! 🙂

  4. Ale dokładnie, nie trzeba jechać na drugi koniec świata żeby spędzić wspaniale czas! W Polsce mamy przecież tyle atrakcji, w dodatku jeszcze jak ta tak blisko stolicy, więc jak widać nie trzeba daleko szukać 🙂

  5. Ale super, że w Warszawie istnieją takie weekendowe wodne atrakcje! Zawsze się cieszę, gdy miasto potrafi wykorzystać potencjał rzek czy jezior 🙂 Od jakiegoś czasu też staram się zwiedzać okolicę mojego miasta – weekend w Polsce dodaje energii tak samo jak zagraniczne wyjazdy!

  6. Ale mieliście super wyjazd. Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, że nie trzeba jechać na koniec świata, np. do Australii żeby wspaniale spędzić dzień i odkryć coś nowego 😉 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.