Skip to main content

Łódź na weekend – OFF podwórka, murale i street art

W sumie nie tak dawno pojęcie hipster weszło do powszechnego użytku i rozgościło się w kawiarniach w każdym dużym polskim mieście. Z czasem przybrało to nieco kuriozalną formę, szczególnie na warszawskiej Saskiej Kępie a wysyp knajp z zapisanym na tablicy kredą menu, stał się wręcz nie do zniesienia. Jakimś cudem w tym arcy modnym pędzie Łodzi udało zachować się atmosferę i niepowtarzalny styl tego miasta, a jednocześnie stworzyć miejsca modne, dla młodych i starych, na luzie i bez nadęcia. Takie właśnie są podwórka OFF Piotrkowska 138/140 i Piotrkowska 217, nowoczesne miejscówki powstałe na terenach pofabrycznych. Idealnym ich uzupełnieniem są murale, z których Łódź jest już znana, również za granicą. Władze miasta postawiły na alternatywny klimat i wygrały, dziś łódzki kamienice zdobią murale znanych, światowych artystów. Zabieram Was na OFFspacer, chodźcie!

OFFowe podwórka w Łodzi

OFF Piotrkowska to jeden z wielu łódzkich przykładów, jak z przestrzeni opuszczonej i nieużytkowanej stworzyć ciekawe miejsce dla mieszkańców i turystów z korzyścią dla lokalnych przedsiębiorców. Na terenie dawnej fabryki bawełny Franciszka Ramischa znajdziecie kawiarnie czy restauracje, a także golibrodę i fryzjera, pracownie projektantów mody, mały warzywniak, sale prób, czy ręczą myjnię samochodową. Osobiście upodobałam sobie kawiarnię Daleko Blisko, która ma charakter podróżniczy. Luźna atmosfera, spory wybór trunków oraz fajny spokój domowego salonu skradły moje serce.

Piotrkowska 217 to drugi projekt w oddalonej nieco od centralnej części Piotrkowskiej położony na terenie dawnego kompleksu Odlewni Żelaza Józefa Johna. Na terenie ok. 8 000 m2 mieszczą się restauracje i kawiarnie, a także odbywają się tu liczne wydarzenia kulturalne. Na otaczającym podwórko murze powstał projekt Before I die … gdzie można dopisywać swoje propozycje lub szukać dla siebie inspiracji na ciekawe dokonania przed śmiercią.

Przejrzyj się w Pasażu Róży

Dom przy ul. Piotrkowskiej 3 wzniesiony został w połowie XIX wieku z myślą o stworzeniu zajadu, który szumnie nazwano Hotelem Polskim. Po II wojnie światowej budynek stał się kamienicą czynszową, jednak biorąc pod uwagę pierwotne przeznaczenie, pomieszczenia były tu małe, jak to pokoje hotelowe. W latach 2013-2015 kamienica przeszła gruntowny remont, podczas którego nie tylko powiększono lokale, ale również – a może przede wszystkim – ozdobiono ściany budynku drobno tłuczonymi kawałkami luster. Dzięki temu powstało miejsce unikalne w skali Polski, które przyciąga coraz więcej turystów. Autorką pomysłu jest artystka Joanna Rajkowska.

Ogromna frania, czyli AGD kontratakuje

Poczynając od Placu Wolności i spacerując dalej ul. Piotrkowską, napotkamy na swojej drodze znacznie powiększone repliki podstawowych przedmiotów z epoki PRL-u. Pralka frania, młynek, kawiarka, syfon to pomysł Uniqua Art na ozdobienie przestrzeni ulicznej w Łodzi. Powstały na bazie słupów ulicznych i mają za zadanie zabrać nas w nieco sentymentalną podróż do – w moim przypadku – czasów wczesnej młodości. Autorem tych prac jest artysta ze Szczecina, który działa pod pseudonimem Lump, będzie można je podziwiać do końca 2016 r.

Łódzkie murale

Muszę Wam się szczerze przyznać, że u mnie z muralami jest jak z tatuażami – zdecydowana większość mi się nie podoba. Choć sama 5-krotnie ozdobiłam swoje ciało, alieny, potwory czy czaszko-wężo-róże nie porywają mnie za serce. To samo jest ze sztuką uliczną, wolę murale bardziej klasyczne, przedstawiające coś ładnego lub geometryczne wzory, z abstrakcją mi jakoś nie po drodze. Przedstawię Wam tu jednak wszystkie murale, z którymi się zetknęłam, bo przecież o gustach się nie dyskutuje. Murale w Łodzi rozsiane są po całym mieście, dlatego najlepiej przed wyjazdem wydrukować sobie mapkę ze strony www.galeriaurbanforms.org, gdzie znajdziecie większość najfajniejszych prac.

Spodobał Ci się wpis? Wybierasz się do Łodzi? Masz uwagi lub komentarze? Podyskutuj, polub, podziel się. Dziękuję!

10 myśli na temat “Łódź na weekend – OFF podwórka, murale i street art

  1. Czytałam już gdzie w Łodzi spać, teraz jaką ścieżką murali przejść. Czyli kolejny weekend w Łodzi zaplanowany:) pozdr, Asia

  2. I Kami jest na foto 😀
    O ile murale zupełnie mnie nie fascynują i wiekszośc z nich po prostu mi się nie podoba to ten pomysł z powiększoną franią i innymi sprzętami od razu podbił moje serce. No i rzeczywiście fajnie jest, jeśli uda się terenom poprzemysłowym dać drugie życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.