Skip to main content

Kefalonia – grecki cud natury!

Plan wyjazdu na Zakintos zakładał plażing i smażing z wypadem nad słynną Zatokę Wraku, czyli leniwe, greckie wakacje. Oczywiście jak to w moim przypadku smażing znudził mi się po niecałych dwóch dniach i zapragnęłam ruszyć się z miejsca, czyli pozwiedzać. O Kefalonii widziałam przed wyjazdem tyle, że istnieje taka wyspa, jednak gdy zobaczyłam zaledwie kilka zdjęć naturalnych atrakcji wyspy, wiedziałam jedno: muszę tam jechać!

Po ponad półtorej godziny na niespokojnym morzu schodzimy z promu na ląd. Dotarliśmy na Kefalonię, którą dzień wcześniej podziwiałam z plaży w Tsilivi na Zakintosie. Jakże blisko się to wydawało! Tymczasem rejs przy dobrych wiatrach trwa półtorej godziny, w dodatku prom odpływa z Agios Nikolaos, najdalej na północ wysuniętego portu na wyspie. Podczas jednodniowej wycieczki w dużej mierze więcej czasu spędza się w drodze, jednak, wierzcie mi, gra jest warta świeczki.
Kefalonia jest największą wyspą spośród archipelagu wysp jońskich, zaraz po niej plasują się Korfu i Zakintos. Wciąż pozostaje jedną z najmniej znanych i zadeptanych przez turystów, ponieważ turystyka z różnych względów rozwija się na niej nieco wolniej. Kiedyś było tak za sprawą lokalnych mieszkańców, którzy nie chcieli przeżywać takie najazdu turystów jak sąsiednie wyspy, jednak obecnie małe hotele i apartamenty powstają coraz częściej, kiedy mieszkańcom Kefalonii do garnka zagląda głód. Niemniej jednak pod kątem naturalnych krajobrazów i autentycznych miasteczek pozostaje nienaruszona.
Większość zabytków na Kefalonii i sąsiednim Zakintosie została doszczętnie zniszczona w 1953 roku w wyniku trzęsienia ziemi. Na Kefalonii jedyną ocalałą wioską jest portowe Fiskardo na północy wyspy, gdzie można podziwiać pastelowe, XVII wieczne weneckie domy. Spotkać tu ponoć można również Madonnę i Sarah Jessicę Parker, które uwielbiają często wybierają to miejsce na wakacje. A przynajmniej tak twierdzą Grecy. Każdego roku, 15 sierpnia, Grecy czczą Matkę Boską i przy tej okazji, z niewyjaśnionych przyczyn, na wyspie pojawiają się węże. Są jednak uznawane za dobry znak i wręcz wyczekiwane przez mieszkańców. Dotychczas nie pojawiły się tylko dwa razy: podczas II wojny światowej oraz w 1953 roku, kiedy cały region zniszczyło potężne trzęsienie ziemi.

Jak się dostać na Kefalonię?

Najrozsądniejszą, również cenowo, opcją wypadu na Kefalonię wydała mi się wycieczka zorganizowana. O agencje turystyczne na Zakintosie nie trudno, w popularnych miejscowościach wypoczynkowych jest bez liku, w ofertach można więc wybierać. Warto przejść się po kilku, by poznać ceny oraz program, a także “dni operacji”, które w większości będą do siebie zbliżone. Po sezonie koszt całodniowej wycieczki autokarowo-promowej na Kefalonię wraz z MyTours wyniósł 53€, bilety wstępu były dodatkowo płatne (cena dla biur podróży jest niższa o 1€: Jaskinia Drogarati 4€, Jaskinia i jezioro Melissani 6€). Pogoda pod koniec września na Zakintos lubiła płatać figle, niemiłosierny upał potrafił szybko ustąpić deszczowym chmurom, nie inaczej było w dniu wypadu na Kefalonię. Jednak z moim pogodowym szczęściem ustawało nam się być wszędzie tuż przed deszczem. Morze, choć nie sprawiało wrażenia bardzo wzburzonego, wybujało nas na promie porządnie, do tego stopnia, że wieczorem, już po powrocie do pokoju, miałam wrażenie, że moje hotelowe łóżko się buja na falach.

Zwiedzamy Kefalonię, czyli największe atrakcje wyspy

Z portu Pessada kontynuujemy wycieczkę już autokarem do pierwszej atrakcji na Kefalonii, czyli Klasztoru Św. Gerassimosa, patrona wyspy. Choć na mnie nie zrobił ogromnego wrażenia, jest to ważne miejsce ze względów religijnych. We wnętrzach XVI wiecznej świątyni spoczywają bowiem w srebrnym sarkofagu szczątki świętego. Jaskinia Drogarati, kolejny przystanek na Kefalonii, słynie z fantastycznej akustyki a w jej wnętrzach, przypominających rozmiarem sale koncertowe, występowali m.in. Maria Callas i Luciano Pavarotti. Dla amatorów geologii w jaskini można podziwiać imponujące stalaktyty i stalagmity, które ponoć naciekają w tempie 1 cm na 100 lat!

Jaskinia i jezioro Melissani

Jednak dla mnie naprawdę niesamowitą atrakcją Kefalonii jest Jaskinia i jezioro Melissani! Prawdę mówiąc, ze względu na zdjęcie właśnie z tego miejsca zdecydowałam się jechać na tę wyspę. O istnieniu tego miejsca pewnie nikt by się nie dowiedział, gdyby w latach 50. XX wieku,w wyniku trzęsienia ziemi nie zapadł się strop Jaskini Melissani, odkrywając absolutnie najpiękniejsze, lazurowo-seledynowe jeziorko, jakie wiedziałam. Aby podziwiać jeziorko w pełnej krasie, potrzebna jest odrobina słońca, chociaż i bez niego krótki, 15-minutowy rejsik robi genialne wrażenie. Nazwa groty pochodzi ponoć od imienia jednej z nimf, ponieważ w tym miejscu, w czasach mykeńskich było tu sanktuarium. Skończyła ona jednak marnie rzucając się tu do wody z powodu nieszczęśliwej miłości. Ciekawostką jest fakt, że wody w jeziorku są mieszaniną słodkiej i morskiej, w dodatku morska przypływa tu tunelami aż z Argostoli, oddalonego o ponad 20 km stąd. Dlatego jeziorko ma tak różnorodny kolor wody, z uwagi na stopień zasolenia i temperaturę wody. Jedyne, czego mi brakuje, to możliwość spojrzenia na jeziorko z góry, jednak teren wokół wyrwy jest ogrodzony, ponadto raczej reszta zadaszenia nie wytrzymałaby ciężaru turystów.

Agia Efimia

Teraz mam poczucie, że zobaczyłam coś absolutnie niesamowitego, możemy wracać do domu. Jak się jednak okazuje, Kefalonia ma mi zdecydowanie więcej do zaoferowania. Przeurocze, portowe miasteczko Agia Efimia, dawniej wioska rybacka, jest popularne wśród odwiedzających wyspę głównie z uwagi na liczne restauracje.  Jednak to jego malownicze położenie pośród gór, jest moim zdaniem jego największym atutem. Choć daleko mu do Symi na wyspie o tej samej nazwie, nieopodal Rodos, to jednak to było moje pierwsze skojarzenie, gdy przyjechaliśmy do Agia Efimia.

Plaża Myrtos

Plażowiczka ze mnie marna, zwykle dość szybko mi się nudzi leżenie plackiem lub po prostu jest mi za gorąco. Jednak potrafię docenić obłędną plażę, jeśli taką widzę. Plaża Myrtos na północnym zachodzie wyspy, bo o niej mowa, tak naprawdę odbiera mowę. Jest po prostu zachwycająca! W takich chwilach ciężko zaprzeczyć, że to Matka Natura jest największą artystką i tworzy najpiękniejsze dzieła. Lazurowy, wręcz nierealny, kolor wody to tak naprawdę efekt słońca i odbijających się w wodzie skał z piaskowca, często spotykany również w innych miejscach na Kefalonii i Zakintosie. Plaża położona jest między górami Agia Dynasti i Kalon Oros, grała również w filmie “Kapitan Corelli” z Penelope Cruz i Nicolasem Cage’m, który kręcony był na Kefalonii. Niektóre biura w programie wycieczek mają również zjazd na dół i krótkie plażowanie, jest tu podstawowa infrastruktura jak bar, leżaki, prysznice.

Argostoli i żółwie Karetta

Ostatnim przystankiem przed powrotem do portu Pessada na prom o 18:00 jest stolica wyspy, Argostoli, które słynie z oryginalnego kamiennego mostu przecinającego zatokę oraz … żółwi Karetta (Caretta Caretta). Ten niesamowity gatunek żółwia morskiego jest jedynym, który rozmnaża się w wodach Morza Śródziemnego, a na co dzień preferuje ciepłe rejony Oceanu Atlantyckiego, Pacyfiku, i Oceanu Indyjskiego. Obserwowanie tych ogromnych stworzeń – średnia długość ciała to 120 cm przy wadzę nawet 100 kg! – jest jedną z najpopularniejszych atrakcji na Zakintosie. Niestety wycieczki są organizowane w sposób skandaliczny i zagrażający temu, będącemu w Grecji pod ochroną, gatunkowi. Dlatego tym bardziej ucieszyłam się, kiedy w porcie w Argostoli w okolice kawiarni, w której siedziałam na kawie, żółwie Karetta przypłynęły w odwiedziny.
Przez cały dzień po Kefalonii ganiały nas groźne, deszczowe chmury i w chwili przekroczenia progu autobusu udającego się już do portu Passada, trochę się rozpadało. Morze wciąż było niespokojne, jednak rejs powrotny zajął nam już dokładnie półtorej godziny. Falowanie odczuwałam do późnego wieczora, zasypiając czułam się jak na łóżku wodnym.Oczywiście domyślam się, że są przyzwyczajone, by w tym miejscu dostać coś od ludzi do jedzenia, jednak na pewno jest to dla nich mniej szkodliwe niż osaczające je głośne statki z turystami żądnymi fotek tego biednego stworzenia.

Kefalonia – informacje praktyczne

  • lotnisko na Kefalonii ma kod EFL i leży ok. 9 km na południe od Argostoli
  • tanie linie latające na Kefalonię z Europy to easyJet (z kilku miast w Wielkiej Brytanii) Ryanair (z Bergamo we Włoszech) oraz Olympic Air z Aten
  • Liczne połączenia promowe są możliwe z wysp: Zakintos, Lefkada, Itaka oraz kontynentalną Grecją
  • polskie biura podróży oferują pobyty na Kefalonii lub wycieczki fakultatywne z sąsiedniej wyspy Zakintos
  • komunikacja miejsca funkcjonuje, jak to na greckich wyspach bywa, jak chce, jednak w sezonie nie powinniście mieć problemów z poruszaniem się po wyspie na własną rękę, więcej informacji znajdziecie tu: http://www.kefalonia.co.uk/public-transport-on-kefalonia/
  • charakterystycznym daniem dla wyspy jest bourbourelia, rodzaj prostej zupy z fasolą, oliwą z oliwek oraz solą i pieprzem
  • na wyspie produkuje się białe, wytrawne wino Robola, winiarnia znajduje się nieopodal Klasztoru Św. Gerassimosa

Mapa Kefalonii

Spodobał Ci się wpis? Wybierasz się do Grecji? Masz uwagi lub komentarze? Podyskutuj, polub, podziel się. Dziękuję!

85 myśli na temat “Kefalonia – grecki cud natury!

  1. byłam w Grecji już 12 razy. Na wyspach i na Peloponezie i w północnej Grecji i niedaleko rzeki Evros. To były wypady stacjonarne jak i objazdowe wycieczki organizowane we własnym zakresie. I im więcej podróżuje po tym pięknym kraju tym trudniej określić gdzie najpiękniej. Jest różnorodnie. pozdra

  2. Kreta i Santorini na 1 miejscu, zaraz po nich Korfu i Zakynthos … Rodos i Kos na kolejnym … również wybieraliśmy się na Kefalonie, ale ostatecznie zmienilismy plany w tym roku. Ale już w maju szykujemy się na pływanie jachtem po greckich wyspach, a w wakacje szykujemy się ze znajomymi na podbój Grecji kontynentalnej 🙂 znowu wiec szykuje się nam Grecki rok 2018 <3 czy był już może jakis post o Grecji kontynentalnej? Gdzie koniecznie trzeba być, co koniecznie zobaczyć?

  3. my w tym roku po raz trzeci dwa razy półwysep Pilijon piękne urokliwe plaże dla każdego cisza spokój jeszcze nie do konca zalany turystami polecam a w tym roku dla odmiany Kassandra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *