Skip to main content

Algarve i Andaluzja – informacje praktyczne 2017

W Andaluzji na południu Hiszpanii zakochałam się już podczas pierwszej wizyty prawie 10 lat temu i od tamtej pory zawsze marzyłam o powrocie. Portugalskie wybrzeże Algarve od zawsze natomiast rozbudzało moją wyobraźnię i konsekwentne odkrywanie Portugalii od 2 lat zaprowadziło mnie wreszcie tam, gdzie Ocean Atlantycki spotyka się ze Starym Kontynentem. Jak zaplanować ciekawą wyprawę na południe Hiszpanii i Portugalii? O czym pamiętać wynajmując samochód? Które miasta odwiedzić w Andaluzji a które plaże Algarve to te z pocztówek? Zapraszam na ultra-praktyczny post!

Algarve i Andaluzja, czyli właściwie gdzie?

Algarve to najsłynniejszy region turystyczny na południowym wybrzeżu Portugalii, który rozciąga się od Przylądka św. Wincentego aż do granicy z Hiszpanią. Od południa i zachodu Algarve okalają wody Atlantyku, które rozbijają się o klifowe wybrzeże Algarve.

Andaluzja to kraina na południu Hiszpanii, którą najłatwiej opisać jako stolicę słońca, pięknych plaż, flamenco, korridy i fiesty. Kraina łącząca w sobie tysiąclecia bogatej historii hiszpańskiej i arabskiej może pochwalić się całą masą wspaniałych zabytków, przepięknych miast i bujną roślinnością. Najważniejsze miejsca to stolica regionu Sewilla, Grenada, Kordoba, Malaga, Ronda, a każde z nich kryje wiele wspaniałych zabytków i atrakcji.

Jak dotrzeć do Algarve?

Bezpośrednie loty do Faro w Portugalii (Algarve) oferuje z Warszawy-Modlin dwa razy w tygodniu (czwartki i niedziele) Ryanair. Kupując bilet na wrzesień, w styczniu zapłaciłam ok. 600 zł w obie strony z bagażem podręcznym. Aktualnie ceny na 2018 rok zaczynają się od 164€ za osobę. Ryanair ma świetne godziny przelotu, pozwalające maksymalnie wykorzystać pobyt (wylot: 14:10-17:20 czasu lokalnego, powrót: 17:45 czasu lokalnego – 22:55). Atrakcyjnie cenowo wychodzą loty Ryanair z przesiadką, np. z Warszawy-Modlin przez Londyn (Stansted) z powrotem przez Charleroi pod Brukselą. Z innych polskich miast można łączyć loty Ryanair i WizzAir, np. z Katowic przez Paryż (BVA) WizzAir i potem Ryanair do Faro, a na powrocie przesiadka we Frankfurcie (FRA). Można również połączyć wypad do Algarve z wizytą w stolicy Portugalii. Bezpośrednie połączenia do Lizbony oferuje Ryanair z Krakowa, Wrocławia i Warszawy-Modlin oraz WizzAir z Gdańska, Krakowa i Warszawy (Chopin). Lizbonę od Faro dzieli niecałe 300 km, które można pokonać bezpośrednim pociągiem (czas przejazdu w zależności od połączenia to 3-3,5h).

Pociągi w Algarve

Przemieszczanie się między miastami w Algarve ma najwięcej sensu, jeśli mamy wynajęty samochód, szczególnie że miejsca, które się tu podziwia to głównie plaże, do których trudno dotrzeć bezpośrednio. O wynajmie samochodu przeczytacie niżej. Jeśli jednak nie macie takiej możliwości, całkiem bogatą siatkę połączeń oferuje portugalska kolej, którą bez trudu dojedziemy z Faro do Albufeiry, Portimão (Praia da Rocha) czy Lagos (punkt widokowy Ponta da Piedade), gdzie kolej kończy swój bieg. Oczywiście ze stacji kolejowych do celu będziecie musieli wziąć taksówkę lub tuk tuka (poważnie). Przejażdżka z Faro do Lagos kosztuje np. ok. 6€ (zależy od połączenia), więcej informacji znajdziecie na stronie kolei: Comboios de Portugal.

Jak dotrzeć do Andaluzji?

Oferta lotów do Andaluzji jest nieco bogatsza a prym wiedzie w tym wypadku Ryanair, oferujący bezpośrednie loty na poniższych trasach:

  • Sewilla dwa razy w tygodniu z Warszawy-Modlin (wtorek i sobota) i Krakowa (środa i sobota), od 56€ w obie strony z bagażem podręcznym;
  • Malaga dwa razy w tygodniu z Warszawy-Modlin (wtorek i sobota), Wrocławia (czwartek i sobota) i Krakowa (środa i sobota), od 55€ w obie strony z bagażem podręcznym.

Autobusy w Andaluzji

Przemieszczanie się między miastami w Andaluzji jest wygodne dzięki bogatej siatce połączeń autobusowych, których ceny zaczynają sie już od 5,25€ w jedną stronę. Przykładowe połączenia linią ALSA:

  • Malaga – Granada: czas przejazdu 1:45, bilet kosztuje średnio ok. 10€ – 15€
  • Sewilla – Malaga: czas przejazdu 2:45, bilet kosztuje średnio ok. 20€
  • Granada – Kordoba: czas przejazdu 2:45, bilet kosztuje średnio ok. 10€

Gdzie spać w Algarve?

Wypoczynek w Algarve polecam zaplanować w przy plażowych miejscowościach, w okolicach Lagos, Albufeira czy Praia da Rocha. Ceny i dostępność sprawdzisz: Hotele i apartamenty w Algarve – rezerwuj! Fajnie byłoby sobie wynająć np. willę z basenem na 8-10 osób i wyjechać z przyjaciółmi i rodziną?

Gdzie spać w Andaluzji?

Oferta noclegowa w Sewilli, Maladze, Grenadzie, Kordobie czy Rondzie jest ogromna – możecie ją sprawdzić, klikając w poszczególne miasto. Poza noclegami w miastach warto przemyśleć, gdzie w Andaluzji warto wybrać się na wypoczynek przy plaży. Ja w tym roku postawiłam na rejon Isla Canela nieopodal Huelvy, gdzie znajdują się piękne, długie, piaszczyste plaże. Poniżej miejsca, w których sama spałam:

  • Isla Canlea: IBEROSTAR Isla Canela – czterogwiazdkowy hotel najbardziej znanej hiszpańskiej sieci hotelowej, położony przy promenadzie i pomostach prowadzących na przepiękną, szeroką i długą piaszczystą plażę. Hotel oferuje kilka wariantów wyżywienia: śniadania, dwa posiłki oraz all inclusive. Hotel oferuje zakwaterowanie w odnowionych, komfortowych pokojach, przemiłą obsługę (co jest akurat znakiem rozpoznawczym sieci IBEROSTAR) i wybitne jedzenie (na to również w tej sieci nie można nigdy narzekać). 7 nocy ze śniadaniem w pokoju 2-osobowym we wrześniu to koszt około 2500 zł/za 2 osoby, z all inclusive 4300 zł za 2 osoby. Oczywiście nie wygrałam na loterii ostatnio, bogaty książę jakoś też nie zawitał u mnie, niestety. Po prostu pracując w turystyce, miałam okazję być członkiem różnych programów lojalnościowych, które np. sprzedaż oferty sieci IBEROSTAR nagradzały punktami, które można wymieniać potem na darmowe pobyty.
  • Kordoba: Hospederia Luis de Góngora – przeuroczy pensjonacik w centrum Kordoby, z pokojami 2-osobowymi z łazienką  za 36€ za pokój za noc. Idealny na krótki wypad do Kordoby. Położony tuż obok placu, na którym w kawiarniach za 3€ można zjeść pyszne śniadanie. Najbliższy parking, jeśli przyjedziecie samochodem to Aparcamiento Victoria, gdzie za dobę zapłacicie 11,45€ (parkowanie przy ulicy max. na 2h).
  • Grenada: tutaj postawiłam na nocleg w centrum miasta, przy głównej ulicy Gran Vía de Colón i to był strzał w dziesiątkę, jeśli chodzi o lokalizację. Niestety Pension Atlántida jeśli chodzi o standard pozostawiał wiele do życzenia, nie był bardzo drogi (28€) za noc, jednak koszmarnie stara łazienka i dramatyczne WiFi skutecznie zniechęciły mnie do polecania tego obiektu.

Wypożyczenie samochodu

Samochód wypożyczyłam w Espanicar, którego przedstawiciel dostępny był w lobby hotelu IBEROSTAR Isla Canela. Za autko klasy A – Hundai i10 (oczko wyżej od golfowego melexa, silnik 0,9l) na 4 dni zapłaciłam 130€ + po 5€ dziennie za drugiego kierowcę. Hundai i10 to samochód, który wyciągnie 130 km/h na autostradzie, najlepiej z górki. Przy niewielkim tylko podjeździe auto przestaje sobie radzić. Zawsze sobie obiecują, że wezmę dobre auto, a nie najtańsze, ale jak przychodzi co do czego, cena czyni cuda. W każdym razie w efekcie zrezygnowałam z Setenil de las Bodegas, uroczego miasteczka pod skałą, ponieważ żeby się do niego dostać, trzeba pokonać znaczne wzniesienia, a tego Hundai i10 by raczej nie przeżył. Przez 4 dni miałam stracha, że staniemy przed rondem na znacznej górce i już tam zostaniemy po zaciągnięciu ręcznego, bo nie ma siły we wszechświecie, żeby ten samochód to przeżył (identyczną sytuację miałam na Lanzarote i katastrofa była blisko). Wypożyczając auto trzeba zwrócić uwagę na ubezpieczenie, w tym wypadku było podstawowe (bez kradzieży), gdybym zaliczyła stłuczkę, to z mojej karty zeszłoby 300€.

Autostrady w Portugalii są bardzo dobrej jakości, ale też płatne. Nie mając winiety (a ta nie znalazła się w cenie wynajmu auta w Hiszpanii), należy na początku autostrady podjechać do automatu i włożyć kartę kredytową. Kolejne odcinki i ceny są podane na ogromnych tablicach informacyjnych a po ich przejechaniu naliczane na kartę. Przynajmniej w teorii, bo minął miesiąc, odkąd wróciłam i na karcie nie pojawiło się żadne obciążenie. Z jakością autostrad w Hiszpanii jest nieco gorzej, choć wciąż lepiej niż na polskich drogach, ale są też bezpłatne.

Ceny paliwa

Tańsze paliwo jest w Hiszpanii niż w Portugalii,  za litr benzyny 95 w Hiszpanii płaciłyśmy ok. 1,24€ a w Portugalii ok. 1,5€. Stacje benzynowe są łatwo dostępne, na trasach między miastami co kilkanaście kilometrów. Udało się nam to przetestować, ponieważ nasz melex miał ledwie 30-litrowy bak, więc tankować trzeba było co chwilę.

Parkowanie w Algarve i Andaluzji

O ile w Algarve nie miałyśmy problemów z parkowaniem ani bezpłatnym ani płatnym, o tyle w hiszpańskich miastach przeżyłam kilka kryzysów. W Algarve odwiedzałyśmy głównie plaże, parking przy najsłynniejszej Benagil jest ogromny i bezpłatny, przy punkcie widokowym na Praia da Rocha był bezpłatny lub przy ulicy płatny (0,80€ za godzinę), a przy punkcie widokowym w Lagos Ponta da Piedade można było zaparkować bezpłatnie na specjalnie przygotowanym parkingu lub po prostu wzdłuż drogi. Sprawa w Hiszpanii miała się nieco inaczej, gdyż w Andaluzji parkowałyśmy głównie w miastach. Najlepszą opcją, a jeśli w mieście zostajecie na noc również jedyną, są parkingi podziemne. Jedyną, bo w miastach płatne parkowanie przy ulicy dozwolone jest na maksymalnie 2h. Najdroższy był parking podziemny w Sewilli, za ponad 3h postoju wyszło 8,80€, a za dobę kosztował ponad 27€, w Kordobie było już lepiej – za dobę wyszło 11,45€. W Grenadzie nasz pensjonat miał deal z podziemnym parkingiem Capitan, gdzie za dobę zapłaciłyśmy 13€ z usługą parkowania w cenie (alleluja, bo ciaśniejszego parkingu w życiu nie widziałam!).

Co obowiązkowo zobaczyć w Algarve?

Algarve to przede wszystkim piękne plaże i zachwycające punkty widokowe na imponujących klifach. Pocztówkowe wybrzeża Oceanu Atlantyckiego przyciągają co roku setki tysięcy turystów, choć nie jest to jedyne takie miejsce w Europie, z pewnością jest najpopularniejsze. Spośród wielu miejsc, które w Algarve obowiązkowo trzeba zobaczyć, polecę Wam dziś cztery wg mnie najfajniejsze.

Praia de Benagil

Najsłynniejszy obrazek z Algarve to, obok imponujących klifów, plaża ukryta w grocie z otworem w suficie przepuszczającym słońce. Dostać się można tu tylko od strony wody, o ile oczywiście nie planujecie wpaść przez wspomniany otwór. Kilku turystów mimo ogrodzenia próbowało. Mimo ogromnej popularności, jest tu dość spokojnie, a okolica nie zmieniła się przez turystów (pomijając zapewnienie dużego, bezpłatnego parkingu). Tuż obok ukrytej plaży jest również piaszczysta plaża ogólnie dostępna. Stąd odpływają motorówki, które organizują wycieczki trwające godzinę (20€) lub półtora (30€), podczas których podziwiać można liczne jaskinie i klify w okolicy, by na koniec zajrzeć na ukrytą w jaskini plażę (są dwie opcje: bez wysiadania na plaży i z półgodzinną przerwą na plażowanie). Z zaskoczeniem odkryłam, że plaża i grota są znacznie mniejsze, niż się wydają na zdjęciach. Więcej na stronie Taruga Benagil Tours.

Praia da Rocha

Najsłynniejsza plaża Algarve ma długość 1,5 km, a jej nazwa pochodzi od koloru okolicznych skał i klifów. W sezonie jest tu naprawdę tłoczno, okolica jest mocno skomercjalizowana i pełna atrakcji dla turystów. Zdecydowanie nie moje klimaty, jeśli miałabym wybierać dla siebie miejsce na plażowanie, ale nie można odmówić tej okolicy naprawdę pięknych widoków.

Lagos Ponta da Piedade

To miejsce spełniło moje wyobrażenia od klifowym wybrzeżu Algarve, ostrych jak brzytwa skałkach i ślicznych zatoczkach. Tu nie trzeba wielu słów, to po prostu trzeba zobaczyć!

Costa Vicentina

To miejsce, na które podczas jednodniowego wypadu do Algarve nie starczyło nam już czasu, jednak poleci je Wam moja przyjaciółka Ewa z bloga Daleko niedaleko: Miłośnicy urokliwych plaż, do których nie dotarły tłumy turystów, znajdą swój mały raj w zachodniej części Algarve, na plażach Costa Vicentina. To objęty ochroną w ramach rezerwatu naturalnego Sudoeste Alentejano e Costa Vicentina teren ciągnący się na północ od Przylądka Świętego Wincentego. Dzięki temu nad tutejszymi plażami nie powstały hotele ani ośrodki turystyczne, a plaże zachowały swój piękny, dziewiczy charakter. Coraz częściej można tu zobaczyć surferów, windsurferów i kitesurferów, a to ze względu na sprzyjające im warunki. Nieosłonięte przed wiatrem wybrzeże zapewnia wysokie fale i świetną zabawę. Jedną z ulubionych plaż sportowców jest położona całkiem niedaleko przylądka Praia da Cordoama, czy położona kawałek dalej na północ Praia do Amado. Kierując się dalej na północ, warto odwiedzić też przepiękną, często pustą Praia da Amoreira. Najbardziej na północ wysuniętą plażą Costa Vicentina jest z kolei leżąca u ujścia rzeki Seixe plaża o nazwie Praia de Odeceixe. Którąkolwiek by nie wybrać, wspaniałe widoki, wiatr we włosach i odpoczynek bez towarzystwa tłumów innych plażowiczów gwarantowane!

Co obowiązkowo zobaczyć w Andaluzji?

Kilka lat temu miałam już okazję odwiedzić spektakularnie położoną Rondę oraz prześliczną Malagę, które też Wam serdecznie polecam. Tym razem jednak skupię się na trzech miastach, które odwiedziłam podczas tego wyjazdu.

Sewilla – stolica Andaluzji

Jak na największe miasto Andaluzji przystało, Sewilla oferuje odwiedzającym mnóstwo fantastycznych zabytków, genialny klimat wąskich uliczek w centrum i hiszpańską duszę zaklętą w tradycyjnym flamenco. Mówi się, że ten, kto nie widział Sewilli, nie widział cudu i muszę przyznać, że coś w tym jest. Miasto jest ogromne, piesze zwiedzanie tylko najważniejszych zabytków potrafi porządnie zmęczyć, ale wierzcie mi – warto! A co koniecznie trzeba zobaczyć? Obowiązkowo Plac Hiszpański, czyli półkolisty plac w północno-wschodniej części Parku Marii Luizy z jednej strony zamknięty obłędnym pałacem, na podstawie projektu sewillskiego architekta Aníbala Gonzálesa. Drugim najbardziej znanym zabytkiem jest oczywiście Katedra w Sewilli – największa gotycka katedra na świecie, która powstała na miejscu meczetu z początku XII wieku. Pozostawiono jednak minaret wysoki prawie na 100 metrów, zwany Giralda, dodając mu jedynie dzwonnicę. Po sąsiedzku znajdziecie Alcazar, bogaty w ornamenty dawny zamek, który zaliczany jest do najwspanialszych kompleksów pałacowych w Hiszpanii. Ciekawym – nie twierdzę, że ładnym – przykładem architektury nowoczesnej w Sewilli jest Metropol Parasol, efekt rewitalizacji Plaza de la Encarnacion, na który niektórzy mawiają plaster miodu. Najlepiej jednak dać się ponieść nogom po wąskich uliczkach Sewilli i poczuć jej wyjątkowy klimat. Jeśli nigdy nie wiedzieliście areny do walki z bykami, możecie odwiedzić ją własnie w Sewilli, w Plaza de Toros de la Maestranza. Ponoć jest jedną z najstarszych w Hiszpanii. A czy wiecie, że to właśnie z Sewilli wyruszył Krzysztof Kolumb w 1492 roku by odkrywać Nowy Świat? Odkrycie Ameryki stało się dla miasta przełomowe, gdyż stało się portem obsługującym handel z Nowym Światem. W Sewilli hucznie obchodzi się wiele świąt, w szczególności jednak warto tu przyjechać podczas obchodów Wielkiego Tygodnia, czyli Semana Santa. 

Kordoba – wytchnienie

Około 130 km od Sewilli leży Kordoba, która wraz z prowincją o tej samej nazwie stanowi do dziś najbardziej imponujące świadectwo średniowiecznej kultury muzułmańskiej w Europie. Dzięki temu w mieście można podziwiać takie imponujące zabytki, jak przebudowany na katedrę meczet Mezquita, otoczony przepięknie zdobionym murem, czy twierdzę Alcázar de los Reyes Cristianos z przepięknymi ogrodami. Wieczorny spacer nad rzekę Gwadalkiwir zaprowadzi Was na starożytny, 16-łukowy most Puente Romano. Okolice rzeki nie są może szczególnie imponujące, jednak z prawego brzegu rozpościera się naprawdę uroczy widok na Mezquitę. Standardowo już polecam Wam zwyczajnie powłóczyć się po wąskich uliczkach Kordoby, wśród których zachwyci Aleja Kwiatowa (Calleja de las Flores).

Górzysta Grenada

Górująca nad miastem Alhambra to największa atrakcja Grenady, która cały rok cieszy się ogromnym (nie przesadzam) zainteresowaniem. Aby na pewno zwiedzić zespół pałacowo-warowny z XVIII wieku, należy zarezerwować bilety z naprawdę sporym wyprzedzeniem. Jednak absolutnie warto, ponieważ Alhambra to przykład arcydzieła arabskiej architektury w Hiszpanii. Mówi się zresztą, że kto chciałby zwiedzić tylko jedno miejsce w Hiszpanii, powinien wybrać właśnie Grenadę. W późnym średniowieczu stanowiła centrum ostatniego państwa muzułmańskiego na Półwyspie Iberyjskim, co znajduje odzwierciedlenie we wspaniałych zabytkach i klimacie miasta, szczególnie wąskich uliczkach i sklepikach wypełnionych orientalnymi skarbami. Grenadę warto też podziwiać z góry, z uwagi na położenie miasta w dolinie rzeki Genil, w otoczeniu pasma górskiego Sierra Nevada punktów widokowych w mieście nie brakuje. Szczególnie przyjemnym miejscem jest punkt San Nicolás, z którego rozpościera się przepiękny widok na wspomnianą już wcześniej Alhambrę. Wizyty w mieście nie możecie zakończyć bez odwiedzenia imponującej Katedry w Grenadzie, pięcionawowej, gotycko-renesansowej budowli o długości 116 metrów i szerokości 67 metrów. Ogrom Katedry potęguje ścisła zabudowa sąsiednich kamieniczek, nie ma aparatu, który objąłby ją w jednym kadrze.

Ubezpieczenie

Jak w przypadku każdego wyjazdu, dobre ubezpieczenie podróżne to podstawa. Ja ponownie zaufałam HanseMerkur i cieszyłam się beztroskim wyjazdem za szalone 5 zł dziennie. Pakiet komfortowy bez kosztów odwołania podróży był na ten wyjazd idealny. Jako dodatek można wyrobić sobie kartę EKUZ (ja niestety na swoją czekałam 2 miesiące, składając wniosek w sierpniu, więc zdążyłam wrócić, zanim doszła), jednak nie powinna to być jedna Wasza ochrona. O tym dlaczego, przeczytacie w [PORADNIKU] Przezorny zawsze ubezpieczony.

Mapa podręczna

I jak Ci się podobało? Przekonałam Cie do odwiedzenia Andaluzji i Algarve? Jak Ci się podobają oba regiony? Daj znać w komentarzu! A jeśli spodobał Ci się ten wpis i uznasz go za wartościowy, będzie mi miło, jeżeli podzielisz się nim z innymi korzystając z kolorowych przycisków poniżej. Dziękuję!

Zapraszam Cię również na mój fan page na Facebooku Kto podróżuje ten żyje dwa razy, skąd dowiesz się gdzie aktualnie jestem i dokąd się wybieram. Do zobaczenia!

89 myśli na temat “Algarve i Andaluzja – informacje praktyczne 2017

  1. W Portugalii odwiedziłem tylko Lizbonę, ale byłem naprawdę zachwycony. Na pewno jeszcze wybiorę się do tego kraju, a Algarve rozbudza moją wyobraźnię już od dłuższego czasu…

  2. Zwiedziłam Andaluzję pod koniec marca.U nas szaro, buro, wiosny nie było widać a tam jeden kolor.Alhambra cudowna , jednakże zapach pachnących drzewek pomarańczowych w Sewilii złapał mnie za serce.J

  3. A ja miałam takie miłe zdarzenie pod Alhambrą, moje koleżanki nie dały się wyciągnąć z łóżek o 5 rano, aby stanąć w osławionej kolejeczce i kiedy przyszłyśmy, kolejka liczyła już chyba …. ohohoho! Spytałam więc z miłym uśmiechem jednego pana z obsługi jakie mam realne szanse na zakup biletów, skoro przede mną jest kilkaset osób, a pan z równie miłym uśmiechem spytał “A ile potrzebujesz”? No i po 5 minutach już wchodziłyśmy .

  4. Ja kupiłam bilety do Alhambry 18 marca na 3 maja i do Pałacu Nasrydów weszliśmy dopiero o 17. To jedyne miejsce w kompleksie do którego wchodzi się o oznaczonej godzinie. Polecam pobyt w Granadzie 3 maja, gdyż na ulicach jest wielka fiesta. Planuję pobyt w przyszłym roku w Andaluzji i przejście Caminito Del Rey, bilety też trzeba kupić wcześniej przez internet

  5. Spoko, mam.juz parking pod aparatamentem, jakbym miała parkować za rzeką to musiałbym tam też spać 😉 na rano mamy jeszcze listę miejsc do zobaczenia w Kordobie, ale chętnie usłyszę od Ciebie co jeszcze mge tam.zobaczyć 😁 Poza tym, co już widziałam oczywiście 😉

    1. Espanicar 🙂 130€ za naszego melexa – klasa A, najtańszy (Hundai i10, silnik 0.9) 130€ za 4 dni z limitem km 1400. Drugi kierowca 5€ dziennie. Auto – mydelniczka, tiry na autostradzie najlepiej wyprzedzać z górki, pod górkę masakra 😉 Z tego powodu odpuściłam Setenil de la Bodegas, nie dałabym tam podjechać tym cudem 😂

  6. U mnie ponta de Piedade Tez top 1, ale gdy wybralismy Sie na benagil to zostalo mi tylko fotografowanie ogromnych fal rozbijajacych Sie o skaly I wygrzewanie Sie na plazy, bo lodki tego dnia Nie mogly wyplynac. Polecam tez plaze w Lagos I Portimao ❤️ szczegolnie Praia dos Tres Castelos. Dzien minal mi leniwie, w koncu to ostatni dzien podrozy poslubnej na cypr. Ach te cypryjskie Z-chody ! Po dwoch tygodniach urlopu Nie chce Sie wracac do uk

  7. O, byłem tam dwa miesiące temu :). Polecam jeszcze Portimao, to zaraz obok Lagos i Cascais koło Lizbony. To tak w ramach pięknych wybrzeży portugalskich :). Ale kurcze, wróciłbym do Portugalii, oj wróciłbym :D.

  8. Evi, mam nadzieje ze opiszesz smaczne miejscowy zeby skosztowac lokalnego jedzenia? za tydzien moja pierwsza przygoda z tym krajem. Rowniez odwiedzam Lagos i wierze ze sie nie zawiode 😉

    1. Polecam Cafe do Mar nad samym morzem z widokiem na Praia da Batata. Jak tam pracowałam to rybki były świeże I pyszne, mam nadzieję, że nic się nie zmieniło! Jeszcze była fajna knajpa w budynku targu, ale nazwy już nie pamiętam niestety. Ps. Paulina, jeśli lubisz też owoce morza, to koniecznie spróbuj ameijoas a bulhao pato 🙂

  9. A ja Właśnie w tym słońcu cisne z Faro do Lagos (już Portima’o);) trochę z buta trochę autostopem. Akcja Namiot/Guesthaus! Jakby ktoś był blisko to można piwo zjeść. .ahoj.;)

  10. Kto podróżuje ten żyje dwa razy ja tydzien temu wróciłam z Andaluzjii ( objazdówka zrobiliśmy Grenada, Cordba, Toledo,Sewilla, Madryt oraz dodatkowo Giblartar) 🙂 zauroczyła mnie najbardziej Sewilla .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *