Skip to main content

Kowno na weekend – informacje praktyczne

Leżąca po sąsiedzku Litwa jak dotąd pozostawała dla mnie nieodkryta, kiedy więc nadarzyła się okazja, by pewien wrześniowy weekend spędzić właśnie w Kownie, drugim największym mieście kraju, nie zastanawiałam się długo. Urlopu do końca roku pozostało niewiele, trzeba więc było korzystać z każdej okazji do podróży, która mieściła się w ramach wolnego weekendu. Kowno to nieduże, urocze miasto, które można spokojnie przejść pieszo, które kryje w sobie wiele genialnych murali, klasycznych zabytków i wiele więcej! Dodatkowo miałam niesamowite szczęście do pogody, która była jak na zamówienie. Każdy włącznie ze mną by zaskoczony tym obrotem spraw, bo prognoza wskazywała zupełnie coś innego. Jak zaplanować fajny weekend w Kownie i co zobaczyć? Zapraszam na mini-przewodnik!

Jak dotrzeć do Kowna?

Kowno leży niewiele ponad 400 km od Warszawy, prawie 700 km od Krakowa czy Poznania. Najbliżej będą mieli mieszkańcy Białegostoku (250 km) czy Suwałk 125 km. Opcji dotarcia do Kowna jest kilka, ja tym razem przetestowałam autobus, jednak w przyszłości wybrałabym samolot do Wilna oddalonego o 100 km i przejazd pociągiem 1,5h lub autobusem. Podróż z Warszawy autobusem była zbyt długa jak na weekendowy wypad i mój wzrost.

Autobusem

Przejazd autobusem oferują Ecolines, Eurolines, Kautra, Sindbad, TOKS.lt oraz LUX Express, którym ostatecznie pojechałam z Warszawy (można wsiąść jeszcze w Suwałkach). Ecolines oferuje również połączenia z Krakowa, Katowic, Białegostoku, Częstochowy, Suwałk i Wrocławia. Pozostałe linie sprawdźcie pod kątem Waszych miast. W LUX Express trafiłam akurat na promocję i bilety w obie strony kosztowały mnie razem 92 zł. Przejazd z Warszawy wg rozkładu zajmuje 6h, jednak przez liczne prace drogowe na tej trasie, korki w Markach oraz wjazd i wyjazd z Warszawy łącznie w jedną stronę wychodzi około 7 godzin. Autokary są bardzo nowoczesne, w każdym fotelu zamontowane są ekrany z wbudowanym systemem rozrywek (filmy, muzyka, seriale, gry), można się czymś zająć i nadrobić zaległości (w końcu miałam czas obejrzeć Interstellar i go zrozumieć!). Na pokładzie autobusów otrzymuje się butelkę wody, można również zrobić sobie kawę lub herbatę, do dyspozycji jest również toaleta. Rezerwacja miejsc eliminuje problemy i tłok przy wsiadaniu. Gdyby nie to, że jestem dość wysoka a siedzenie tyle godzin w jednej pozycji, mając z tyłu głowy chorobę lokomocyjną, naprawdę częściej wybierałabym takie połączenia autokarowe. Co więcej, LUX Express pozwala bilety zakupione bez promocji zwrócić o odzyskać pieniądze, po potrąceniu opłaty manipulacyjnej. Przekonałam się o tym w niedzielę, kiedy pogoda w Kownie nie nadawała się już na piesze zwiedzanie i postanowiłam wrócić wcześniejszym autobusem. Na szczęście w promocji kupiłam tylko przejazd do Kowna, więc ze zwrotem biletu powrotnego nie było problemu, a nowy kupiłam łatwo online.

Samolotem

Jak już wspomniałam na początku akapitu, mimo wszystkich zalet LUX Express kolejny raz do Kowna wybrałabym się bezpośrednio samolotem z Warszawy (Okęcie) do Wilna liniami WizzAir od 20€ w obie strony (jest również połączenie z Gdańska) a następnie autobusem lub pociągiem około 1,5h do Kowna. Być może w ogólnym rozrachunku czasowo wyszło by podobnie, jednak komfort przy 182 cm wzrostu miałabym jednak znacznie lepszy.

Pociągiem

Bezpośrednie połączenia do Kowna z Białegostoku obsługuje POLREGIO, przejazd trwa prawie 6h (w weekend są 2 pociągi dziennie: o 7:29 i 15:34 z Białegostoku) i kosztuje 47,85 zł w jedną stronę. Czy to się opłaca? Chyba nieszczególnie.

Waluta Litwy i ceny

Na Litwie od 2015 roku obowiązuje euro (€), a ceny nie różnią się jakoś specjalnie od innych europejskich miast. Za 10€ można zjeść porządny obiad z napojem (np. w „Jurgis ir Drakonas“), za mniej niż 5€ napijemy się kawy w kawiarni, za grosze kupimy słodkie bułeczki czy owoce w markecie. Cola 0,5l w sklepie kosztuje ok. 1,5€, pół kilo winogron 2,5€. Jak widzicie, na weekend w Kownie nie potrzeba szczególnie dużego budżetu. Zwiedzanie muzeów też jest cenowo przystępne:

  • Litewskie Muzeum Historii Muzyki Folkowej – dorośli 1,8€
  • Muzeum Miasta Kowno w Ratuszu – dorośli 2,5€, wieża Ratuszowa – dorośli 2€
  • Muzeum Wojskowe im. Witolda Wielkiego – dorośli 2€
  • Galeria Fotografii – dorośli 2€
  • Muzeum Diabła – dorośli 3€

Gdzie spać w Kownie?

Wybierając nocleg w Kownie warto szukać go blisko lub stosunkowo blisko Starego Miasta, choć generalnie Kowno do ogromnych miast nie należy. Ja zatrzymałam się w Hotelu HOF, położonym przy głównym deptaku miasta, Al. Wolności (Laisvės alėja), łączącym Stare Miasto z Nowym Miastem. Zlokalizowany w podwórku, w przyjemnej kamienicy gwarantuje komfortowy wypoczynek w pokojach jedno-, dwu- a nawet trzyosobowych. W cenie pobytu są śniadania w formie bufetu oferujące naprawdę spory wybór oraz wiele lokalnych specjałów, choć mnie chyba najbardziej ujęła galaretka z malinami. Cena za pokój za noc ze śniadaniem wynosi ok. 212 zł.

Poruszanie się po Kownie

Po Kownie poruszałam się wyłącznie pieszo, choć miasto dysponuje sporą siatką połączeń autobusowych i trolejbusowych, dostępne są również minibusy. W komunikacji miejskiej używane są 2 rodzaje biletów: tradycyjne, papierowe, które można kupić w kiosku lub u kierowcy oraz elektroniczne ładowane na karcie. Przy weekendowym pobycie zapewne skorzystacie prędzej, jeśli w ogóle, z papierowych. Więcej informacji na temat komunikacji miejskiej w Kownie.

Co zobaczyć w Kownie?

Dotarliśmy wreszcie do najważniejszej części posta, czyli po co właściwie do tego Kowna warto pojechać. Nie miałam o mieście jakiś szczególnych wyobrażeń, dzięki czemu byłam na każdym kroku zachwycona uroczymi uliczkami Starego i Nowego Miasta, porządną dawką street artu na światowym poziomie czy ulicznymi atrakcjami organizowanymi dla i przez studentów. Bo wiedzieć Wam trzeba, że dzięki programowi Erasmus Kowno to prawdziwie studenckie miasto. Uczy się tu ok. 35 000 studentów, z czego 17 000 to obcokrajowcy. Jak na miasto o populacji 350 000 mieszkańców, to całkiem sporo. Zwiedzanie miasta przez weekend można podzielić na trzy kategorie tematyczne: klasyczne zabytki, które nie tylko wypada, ale i warto zobaczyć; street art oraz bogate nocne życie.

Punkty widokowe

Zwiedzanie miasta najlepiej zacząć od spojrzenia na nie z góry, dzięki czemu szybko zorientujecie się, jak niewielkie i malowniczo położone jest Kowno. Najlepiej w tym celu sprawdzi się punkt widokowy Aleksotas na lewym brzegu Niemna, do którego można dostać się samochodem lub jednym z dwóch funikularów (kolejek linowo-terenowych) w mieście. Kolejka o tej samej nazwie co punkt widokowy operuje od 1935 roku, a jeden przejazd kosztuje 0,58€. Drugi funikular, Žaliakalnis, mieści się po drugiej stronie miasta i zawrotnym czasie 1 minuty i 38 sekund zawozi pasażerów na wzgórze, gdzie stoi dość ciekawy Kościół Zmartwychwstania Chrystusa i skąd rozpościera się również dość ciekawa panorama miasta. Jeden przejazd kosztuje 0,50€.

Klasyczne zabytki

Kiedy już rzuciliśmy okiem na miasto z góry warto zwiedzić najważniejsze zabytki, z których na pierwszym miejscu każdy przewodnik wymieni Zamek w Kownie. I choć z faktycznego zamku zostało bardzo niewiele, jedna cała baszta i fragment muru, i tak warto tu przyjść, bo okolica obfituje w ciekawe miejsca. Nieopodal, pod najsłynniejszym kowieńskim muralem, o którym za chwilę, w każdą sobotę organizowany jest eko-bazarek. W bezpośrednim sąsiedztwie ruin Zamku mieści się ciekawy gotycki Kościół Św. Jerzego, jeden z najstarszych w mieście.

Przechodząc przez przykościelna podwórko szybko przedostaniecie się na Plac Ratuszowy, główny plac w Kownie, przy którym znajduje się, to będzie zaskoczenie, Ratusz. Turyści mówią ponoć o nim Biały Łabędź, z powodu koloru i kształtu, jak mu się naprawdę dobrze przyjrzeć to może faktycznie coś w tym jest. W ratuszu mieści Muzeum miasta z bardzo ciekawą, nowoczesną ekspozycją dziejów Kowna, szczególnie tą zlokalizowaną w … lochach! Tak, tak najprawdziwszych lochach. Wstęp do Muzeum kosztuje 2,5€, a jego pracownicy są naprawdę oddani swojej pracy i z pasją dzielą się wiedzą na temat historii miasta. Poza tym Ratusz pełni bardziej tradycyjne funkcje, w weekendy jedną z ulubionych atrakcji mieszkańców jest obserwowanie nowożeńców wychodzących z budynku. Sama załapałam się na trzy zaślubione pary.

Nieopodal Placu Ratuszowego stoi Katedra, a właściwie Bazylika archikatedralna Świętych Apostołów Piotra i Pawła, ceglany, gotycki kościół z XV wieku. Jest to największa świątynia katolicka na Litwie i jedyny w kraju kościół gotycki w formie bazyliki.

Spacerując uliczkami Starego Miasta dotrzecie do jednego z najciekawszych muzeów w jakich w życiu byłam, nie przesadzam! Litewskie Muzeum Historii Muzyki Folkowej to nowoczesne i multimedialne muzeum poświęcone ludowym instrumentom, z których najpopularniejszym są litewskie kankle, czyli takie połączenie cymbałów z gitarą. Przede wszystkim na większości instrumentów można zagrać samemu! Muzeum przygotowało interaktywne quizy i ciekawe ekspozycje muzycznych trendów od zamierzchłych czasów po współczesność a schody wygrywają ludowe melodie, gdy na nich stanąć. Co więcej, po muzeum oprowadzają przewodnicy z wielką pasją do muzyki, którzy chętnie uczą, jak grać na poszczególnych instrumentach. Ostatni raz tak świetnie się bawiłam w Muzeum Śląskim w Katowicach! Wierzcie mi, powinien to być Wasz punkt obowiązkowy, nawet jeśli nie jesteście wielkimi fanami ludowej nuty. Wstęp to tylko 1,8€!

Zanim dojdziemy do kolejnego zabytku, polecam spacer Aleją Wolności, główną aleją spacerową Kowna, przy której mieści się wiele knajpek i kawiarni. Aleja jest przeznaczona wyłącznie dla pieszych i rowerów i jest jedną z najdłuższych takich alej w Europie, przez środek posadzono lipy, między którymi można spacerować. Na jej końcu znajduje się imponujący kościół pw. św. Michała Archanioła, zwany również Garnizonowym, który powstał w 1893 roku jako sobór prawosławny, następnie w Litwie międzywojennej był kościołem garnizonowym, a po 1991 roku siedzibą parafii rzymskokatolickiej.

Street art

Dla fanów street artu i murali Kowno będzie strzałem w dziesiątkę! Z resztą prace są na tak wysokim poziomie, że ich kunszt i wartość doceni nawet laik. Najbardziej znany jest Old Wiseman, czyli Stary Mędrzec, który znajduje się na ścianie budynku na przeciwko Zamku w Kownie, nad eko-bazarkiem, o którym już Wam wspominałam. Fajka symbolizuje mądrość, którą Mędrzec wydmuchuje, przekazując ja na zewnątrz. Bose stopy starca również mają swoją symbolikę – w tym miejscu mieścił się zakład szewski, a że szewc bez butów chodzi…

Kolejnym genialnym muralem, choć nie do końca jest to mural, jest Siewca, czyli wykorzystanie istniejącego pomnika i gry światła, która powoduje, że dzieło można w pełni podziwiać tylko nocą. Morfai, autor i graficiarz wpadł na naprawdę świetny pomysł! Interakcja z otoczeniem i wykorzystanie istniejących już elementów miasta zawsze mnie zachwyca, bo wymaga spostrzegawczości i niezwykłej kreatywności. Więcej przykładów tego typu prac znajdziecie tutaj.

Ciekawym przejawem ulicznej sztuki jest również pewien pomnik, który upamiętnia 11 maja 2014 roku, kiedy …. nic szczególnego się nie wydarzyło. To pewnego rodzaju parodia współczesności, w której wszystko musi mieć znaczenie, ciągle coś trzeba osiągnąć. Pomija się jednocześnie zwykłe, spokojne życie, które nie jest gorsze, tylko dlatego, że czasami nic szczególnego się nie dzieje. Pozostałe świetne prace i instalacje to m.in.: Różowy Słoń, Kolory Dom z krzesłami na dachu, Chłopiec, Odcisk palca czy Saturn. Ich lokalizację starałam się jak najdokładniej zaznaczyć na poniższej mapie.

Wyspa Niemen

Jeśli pogoda Wam dopisze tak jak mnie, polecam wybrać się na spacer na Wyspę Niemen, która stanowi jedne z największych zielonych terenów miasta. Zadbane alejki spacerowe, urocze zagajniki i stanowią ulubione miejsce mieszkańców na spacery z psem czy randkę z drugą połówką. Przy sprzyjających, jesiennych warunkach można tu też pozbierać grzyby lub kasztany.

Mapa turystyczna Kowna

Język i ludzie

Język litewski jest dość podobny do polskiego, przynajmniej dla Litwinów. Wielu z nich, szczególnie ze starszego pokolenia mówi trochę lub całkiem nieźle po polsku. W końcu przed I Wojną Światową Polacy stanowili 45% mieszkańców Kowna a przed II Wojną Światową 10%. Poza tym powszechnie znany jest język angielski a ludzie są super mili i zawsze chętni do wskazania drogi.

Ubezpieczenie w podróży

Weekendowy wypad może uśpić czujność, szczególnie, jeśli jedziemy tak blisko, tylko na chwilę. Nic bardziej mylnego, niestety zawsze może nam się coś przytrafić. Skręcona kostka, nagłe zachorowanie skutecznie potrafią zepsuć wyjazd. Dlatego nie zapomnijcie się ubezpieczyć przed wyjazdem. Z HanseMerkur za jedyne 5 zł dziennie macie święty spokój i ochronę ubezpieczeniową obejmującą koszty leczenia, następstwa nieszczęśliwych wypadków oraz bagaż.

I jak Ci się podobało? Przekonałam Cie do odwiedzenia Kowna? Fajne miasto na weekend? Daj znać w komentarzu! A jeśli spodobał Ci się ten wpis i uznasz go za wartościowy, będzie mi miło, jeżeli podzielisz się nim z innymi korzystając z kolorowych przycisków poniżej. Dziękuję!

Zapraszam Cię również na mój fan page na Facebooku Kto podróżuje ten żyje dwa razy, skąd dowiesz się gdzie aktualnie jestem i dokąd się wybieram. Do zobaczenia!

10 myśli na temat “Kowno na weekend – informacje praktyczne

  1. Super! Właśnie planujemy jakiś weekendowy wypad na Litwę i chcemy odwiedzić Wilno i właśnie Kowno 🙂 WizzAir puścił loty po 40 zł do Wilna z Trójmiasta – już zacieramy rączki! / Mateusz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *