Skip to main content

Włochy: Sycylia – z wizytą w Palermo

Autobus z Trapani do Palermo jedzie nieco ponad dwie godziny, z czego 20 minut wyjeżdża z Trapani a 40 minut przebija się przez Palermo do dworca autobusowego, który mieści się  koło kolejowego. Pierwsze kroki kierujemy do kasy biletowej, żeby kupić bilety do Ragusy i dowiedzieć się w ogóle o której, co i jak. Trzy firmy transportowe, ale tylko jedna ma Ragusę w rozkładzie, jednak po odstaniu w klejce pan odsyła nas poza dworzec. Nie wiele z tego rozumiemy, ale ok. Kierunek autobusy, Via Balsamo, drugi przystanek ma napis Ragusa i na tym koniec. Uff, czyli nie musimy iść za miasto łapać stopa. Ale rozkładu firmy AST czy ceny brak. Postanawiamy iść do hotelu zostawić plecaki i tam uzyskać więcej informacji. Poza tym tu ma być już WiFi, więc same sobie najwyżej sprawdzimy.

Włochy: Sycylia – nie pomiń Trapani

Gnane przez nie wiedzę i widmo korków na lotnisko w Modlinie ruszyłyśmy na 2 godziny przed check-in, jak się okazało zupełnie nie potrzebnie, bo w piątek o 14 dużego ruchu nie było i po 40 min jazdy z Pragi jesteśmy. Lotnisko w Modlinie wielkiego wrażenia nie robi, ale im dalej w las tym lepiej. Pierwsze 10 min parkingu bezpłatne, co pozwala swobodnie się wypakować z auta i pożegnać. Eliminuje to zastawianie wejść czy pasów przez odwożących, jak to ma miejsce na Okęciu. Hala przylotów i odlotów nie za wielka, ale wszystko co trzeba jest, przy stanowisku Ryanair 'otworzyłyśmy Trapani’, czyli jako pierwsze na 3 godziny przed odlotem nadałyśmy nasz bagaż.

Czytaj więcej

Włochy: Sycylia – informacje praktyczne

Od dziecka – tak, tak – fascynowałam się .. mafią! Ojciec bardzo wcześnie pozwolił mi obejrzeć Ojca Chrzestnego i tak już ze mną te klimaty zostały, a Mario Puzo stał się ulubionym autorem na wiele lat. Jakże więc mogłam nie skorzystać z takiej okazji, skoro Ryanair uruchomił bezpośrednie połączenia na Sycylię z Modlina? Zapraszam Was na praktyczne podsumowanie majowego wyjazdu.

Czytaj więcej

Włochy: Rzym – krótka wycieczka po Wiecznym Mieście

Startujemy punktualnie, 11.50 jesteśmy już w powietrzu. 13.40, a więc 40 minut przed czasem lądujemy na Porcie Lotniczym Leonarda Da Vinci – Fiumicino. To jak na standardy tanich przewoźników, tj. Norwegian niebywałe. Odprawa i odnalezienie bagaży idzie bardzo szybko i sprawnie. Przed wyjściem czeka na nas kierowca od znajomego z Rzymu, Emilio Lopardo, który ma nas zawieźć do hotelu. Nie bardzo mówi po angielsku więc rozmowa się nie klei, my z nosem przy szybie podziwiamy wszystko na około:) Kierowca robi nam też krótką wycieczkę przejeżdżając koło największych atrakcji. Pierwszy raz widzimy Koloseum – „Wow, myślałam, że będzie większe…” Docieramy do hotelu, który mieści się w starej kamienicy, na 5 piętrze. Wita nas bardzo miły starszy pan i jego pies, wyleniały kundelek Jimmi, który bardzo lubi nowych gości.

Czytaj więcej